Mieszkańcy Warszawy przeszli w niedzielę Traktem Królewskim w Orszaku Trzech Króli. Barwny korowód składał się z trzech grup. Pochód Kaspra symbolizował Europę, która poznała Chrystusa, ale czasem gubi drogę do niego. Dwie pozostałe grupy reprezentowały Azję i Afrykę, które jeszcze nie poznały w pełni Chrystusa i Go szukają.
Orszak Trzech Króli poprowadził arcybiskup Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski powiedział, że dzieci, które idą w europejskim pochodzie, mają przypomnieć o tym, że wszyscy potrzebujemy uczyć się żyć po chrześcijańsku.
Pochód rozpoczął się na Placu Zamkowym, gdzie już od godziny 11.30 można było oglądać popisy żonglerki i harcerskie pokazy sygnalizacji. Wystąpili również rycerze i aniołowie na szczudłach.
O godzinie 12.00 pod kolumnę Zygmunta uczestnicy jasełek wraz z arcybiskupem Nyczem odmówili modlitwę Anioł Pański i ruszyli przy śpiewie kolęd ulicą Świętojańską. Trzej Królowie jechali na koniach i wielbłądach, szli pasterze z owcami i osiołek.
Na trasie pochodu rodzice uczniów ze szkoły „Żagle” odegrali kilka scen jasełkowych. Uczestnicy orszaku spotkali także na swej drodze króla Heroda i diabły.
Orszak zatrzymał się na Rynku Nowego Miasta, gdzie w szopce betlejemskiej czekała Święta Rodzina. Monarchowie oddali pokłon Dzieciątku Jezus i ofiarowali mu przyniesione dary.
Uliczne jasełka upamiętniły Święto Trzech Króli, które będziemy obchodzić w środę na pamiątkę Objawienia Pańskiego.
Warszawski Orszak Trzech Króli zorganizowano z inicjatywy rodziców chłopców ze szkoły „Żagle” prowadzonej przez Stowarzyszenie Sternik. Współorganizatorami są także: Centrum Myśli Jana Pawła II i Fundacja Świętego Mikołaja. Orszak Trzech Króli przeszedł przez warszawskie ulice po raz drugi.