Prezes Telewizji Polskiej Romuald Orzeł spotkał się z senacką komisją kultury i środków przekazu. Komisja poprosiła go o ustosunkowanie się do ostatniego krytycznego dla spółki raportu NIK.
Spotkanie dotyczyło przyszłości stacji i jej działalności misyjnej w kontekście złej sytuacji finansowej.
– Mamy kłopoty, ale pracujemy nad ich rozwiązaniem i specjalną strategią dla spółki – zapewniał prezes.
– Zrobimy wszystko, żeby to w jakikolwiek sposób nie odbiło się na programach, nadal chcemy dostarczać widzom najszersze spektrum informacji, znakomite filmy, spektakle to wszystko co wyróżniało TVP do tej pory – powiedział Romuald Orzeł.
Problemy finansowe spowodował spadek wpływów z abonamentu.TVP szacuje, że w tym roku wyniosą zaledwie 80 mln złotych. Tymczasem roczne utrzymanie ośrodków terenowych TVP to koszt kilka razy wyższy.
Telewizja Polska będzie musiała zrezygnować z prawie 100 godzin czasu reklamowego na rzecz emisji bloków dot. powszechnego spisu rolnego oraz spotów wyborczych. Zarząd przygotowuje więc specjalną strategię, którą już wkrótce przedstawi ministrowi skarbu. Ale przyszłość spółki w dużej mierze zależy od kształtu nowej ustawy medialnej i opracowania nowego sposobu zbierania abonamentu.