– Unowocześniając Polskę i modernizując polskie rolnictwo chronimy jednocześnie to, co najważniejsze w życiu narodu i polskiej wsi, ich fundament – mówił prezydent Bronisław Komorowski do rolników podczas dożynek w Częstochowie. Tysiące rolników wzięło udział w głównych uroczystościach Dożynek Jasnogórskich i Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rolników. Do nich właśnie zwrócił się także minister rolnictwa Marek Sawicki.
Prezydent podkreślił w swoim wystąpieniu, że wiele jeszcze jest do zrobienia w zakresie modernizacji polskiego rolnictwa i poprawienia struktury rolnej.
–
Chciałbym, abyśmy wspólnym wysiłkiem i wspólną ufnością, o którą na Jasnej Górze jest najłatwiej, potrafili sobie powiedzieć, że gonimy świat, zmieniamy Polskę, że unowocześniamy polskie rolnictwo, ale tak, że czujemy, że to co najważniejsze w życiu narodu i polskiej wsi, polskich rolników, chronimy. Dziś walcząc o szanse polskiego rolnictwa w ramach integrującej się Europy, nie uronimy nic z tego co było, jest i będzie fundamentem nas samych, także polskiej wsi – powiedział.
Przypomniał, że dożynki są zawsze okazją do wdzięczności, do radości, do
poczucia dumy z własnej pracy i wysiłku, zwłaszcza w trudnych warunkach.
Nawiązując do tegorocznej powodzi mówił o solidarności między Polakami, w tym wzajemnej pomocy sąsiedzkiej wśród rolników.
Nawiązał także do 30. rocznicy powstania „Solidarności”. –
Po 30 latach
możemy patrzeć na plon polskiej wolności wtedy odzyskanej. Należy się cieszyć tą wolnością, radować się z tego, co nam się udało przez te 30 lat – apelował prezydent.
Jasnogórskie dożynki i ogólnopolska pielgrzymka rolników organizowane są od 28 lat. Pielgrzymów i prezydenta powitał przeor Jasnej Góry, o. Roman Majewski, który m.in. nazwał prezydenta „szczególnym i miłym gościem” w sanktuarium.
–
Chcielibyśmy bardzo, aby (prezydent) był ojcem całego
naszego narodu – powiedział przeor, przypominając również wcześniejsze wizyty Komorowskiego na Jasnej Górze, m.in. jako marszałka Sejmu.
Przeor zaznaczał, że dziś na Jasnej Górze nie liczy się przynależność partyjna – „wszyscy stajemy jako dzieci jednego Boga i jednego narodu” – mówił.
Po wystąpieniu prezydenta odprawiona została uroczysta msza święta z błogosławieństwem płodów ziemi i wieńców żniwnych. Mszę odprawił metropolita szczecińsko-kamieński, abp Andrzej Dzięga, który wygłosił też homilię.
Tegorocznym dożynkom na Jasnej Górze towarzyszy hasło: „Do Matki Pięknej Miłości”. Podczas mszy poświęcone zostały wieńce żniwne i bochenki chleba, przyniesione przed ołtarz przez delegacje rolników z różnych części kraju. Starostowie
tegorocznych dożynek, Barbara i Jacek Żądeccy ze wsi Ostrów na Kielecczyźnie, złożyli dziękczynny chleb, wypieczony z tegorocznych zbiorów, na ręce biskupów, ojców paulinów i ministra rolnictwa Marka Sawickiego.
Od piątku w Częstochowie trwają już imprezy towarzyszące dożynkom. W XIX Krajowej Wystawie Rolniczej bierze udział kilkuset wystawców z całej Polski, a w ramach XI Dni Europejskiej Kultury Ludowej odbywają się koncerty zespołów folklorystycznych z Polski i zagranicy, targi sztuki ludowej, prezentacje instytutów naukowych i degustacje potraw regionalnych.
Sawicki: więcej uczciwości, mniej spekulacji
Działania służące temu, aby w handlu produktami rolnymi było „mniej spekulacji, a więcej uczciwości; żeby rolnicy i przetwórcy dla handlu wreszcie stali się partnerami” – zapowiedział na Jasnej Górze minister rolnictwa Marek Sawicki. Temu ma służyć m.in. stworzenie powiatowych rynków sprzedaży bezpośredniej.
–
Będziemy, z udziałem środków budżetowych, budować powiatowe rynki sprzedaży bezpośredniej. Takie „moje” rynki: „moje” rolnika, „moje” konsumenta. Gdzie rolnik, przetworzywszy swoje produkty, będzie mógł je bezpośrednio sprzedać konsumentowi - mówił minister.
Zapewnił rolników, że on i jego resort stale zabiegają o nowe rynki
zbytu dla polskiego rolnictwa, które eksportuje czwartą część swojej
produkcji. Chodzi przede wszystkim o rynki wschodnie, ale także np.
azjatyckie i arabskie.
Minister ocenił, że odbywające się obecnie w całej Polsce uroczystości
dożynkowe świadczą nie tylko o pracowitości Polaków, ale także o polskiej
tożsamości.
–
Tu dziś w Częstochowie najwyraźniej widać, że Polska nie jest Polską kłótni, sporu i awantury; Polska jest Polską pracy, pracy wokół chleba i dla chleba. Jest Polską ludzi, którzy z radością tym chlebem potrafią się dzielić – mówił Sawicki.
Przypomniał, że ostatni rok był trudny dla rolnictwa. Wymienił mroźną i
śnieżną zimę, zimną, późną jesień, powodzie i huragany. –
Chcę zapewnić, że żadna z poszkodowanych rodzin, w tym żadna z poszkodowanych rodzin
rolniczych, w tych trudnych chwilach bez pomocy państwa nie pozostanie – mówił Sawicki.