– Toczy się gra o duszę rosyjską i o to, czy Rosjanie będą znali fakty ze swojej przeszłości. Mamy nadzieję, że to co w Katyniu powie Putin – i nasi przywódcy – będzie transmitowane przez rosyjską telewizję. To ma znaczenie dla wychowania nowego pokolenia Rosjan w prawdzie – mówił w „Minęła Dwudziesta” w TVP Info szef MSZ Radosław Sikorski.
Jak podkreślił Sikorski, zaproszenie Donalda Tuska na uroczystości do Katynia to znak, że rosyjska strona wykonuje kroki we właściwym kierunku.
– To, że po raz pierwszy gospodarzem uroczystości katyńskich będzie premier Rosji, to jest kolejny ważny element w przyswajaniu sobie przez Rosjan rzetelnej historii Europy w XX wieku – mówił.
Sikorski pytany o to, jak rozumieć zaproszenie skierowane tylko do premiera Tuska powiedział, że „to strona rosyjska jest gospodarzem, to ona określa kogo chce zaprosić. Tego gospodarzowi nie można odmówić”. Co jego zdaniem powinien zrobić prezydent Lech Kaczyński?
– Myślę, że jego pojawienie się na przykład w rocznicę zwycięstwa nad
hitlerowskimi Niemcami w Moskwie, gdzie będą głowy państw plus na przykład
uhonorowanie ofiar naszych oficerów w Charkowie i Miednoje, a pozostawienie
akurat 70. rocznicy mordu katyńskiego premierowi i niestworzenie jakiejś
dwuznaczności – to w sumie pakiet byłby bardziej jednoznaczny i bardziej dla
nas korzystny – powiedział szef polskiej dyplomacji.
Sikorski odniósł się też do kształtu stosunków polsko-ukraińskich po wyborze nowego prezydenta.
– Możemy się cieszyć, że wybory były demokratyczne. Nie będziemy komentować, czy nam się podoba werdykt narodu ukraińskiego – powiedział.
Jak mówił Sikorski, demokracja zmienia polityków.
– Demokracja ma swoją magię. Pod warunkiem, że Janukowycz uszanuje reguły demokracji, to nie rozdzierałbym szat – powiedział.
Jego zdaniem, w Polsce w trudnej sytuacji są ci, „którzy postawili na jedną kartę, na Wiktora Juszczenkę, a nie na pomarańczową rewolucję. Juszczenko rozczarował swoje społeczeństwo pasywnością. To była polityka werbalnego drażnienia Rosji”.
Szef dyplomacji mówił też o walorach Wiktora Janukowycza.
– Trzy razy widziałem się z Janukowyczem. Mówił o reformie autonomii regionalnej; zapewniał, że będzie kontynuował negocjacje z UE, choć zapewne nie będzie chciał tak energicznie – jak jego poprzednik – zbliżać Ukrainy do NATO – mówił. Jego zdaniem, Unia chce, aby Ukraina się do niej zbliżała.
– Tylko Ukraina musi odzyskać zdolność do uchwalania praw, sterowalność – dodał.
Pozostając w temacie wschodnim mówił też o nowej strategii Rosji, która uznała NATO za przeciwnika.
– Rosja zaskoczyła Sekretarza Generalnego Sojuszu – mówił. Jak wyjaśnił, Rosja po raz pierwszy uznała Sojusz za przeciwnika.
– To jest ważny i niepokojący sygnał – powiedział szef MSZ.
Jak jednak dodał:
– Z Rosją warto rozmawiać. Zawsze powinniśmy dawać sąsiadom możliwość wyboru drogi. Trzeba zachęcać kraje, by szły drogą korzystną dla obu stron – mówił.
Komentując sytuację ZPB na Białorusi powiedział:
– Przestrzeganie praw mniejszości to podstawowy warunek zbliżenia z UE, ale wyboru dokona Białoruś. Nie można jej zabronić, jeśli zechce się sama izolować. Jak zapowiedział Sikorski, szykuje się na męską rozmowę z MSZ Białorusi.
Mówiąc o swoich szansach w rywalizacji o fotel prezydenta Sikorski powiedział, że sprawa jest rozważana w gronie partii. Dodał, że nie wyklucza takiej decyzji. Jak zapowiedział, jeśli kandydatem zostanie Bronisław Komorowski, to może on może liczyć na jego poparcie.