Wiadomość została wysłana.
– Podczas następnego posiedzenia Sejmu chcemy spotkać się z szefową resortu edukacji Katarzyną Hall – mówi przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Szachowego Dariusz Lipiński (PO). – Uważamy, że naukę gry w szachy należy wprowadzać do szkół stopniowo, na początku w ramach zajęć fakultatywnych. Docelowo powinna być ona obowiązkowa – dodaje.
Zdaniem posłów z Parlamentarnego Zespołu Szachowego, wprowadzenie nauki gry jest szczególnie istotne, bo polscy uczniowie w porównaniu ze swoimi kolegami z zagranicy kiepsko wypadają na testach matematyczno-przyrodniczych. – Szachy rozbudzają twórcze zdolności, uczą odwagi i odpowiedzialności za własne decyzje. Dziecko grające w szachy staje się bardziej cierpliwe, wytrwałe i w pełni panuje nad sobą – uważa poseł Lipiński. – Zaobserwowano to m.in. w Turcji, Rosji, USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Chinach, gdzie szkoły wykorzystują szachy jako sprawdzone narzędzie formowania człowieka – zaznacza.
O wprowadzenie do szkół gry w szachy zabiega też były podkarpacki kurator oświaty Maciej Karasiński. Założył komitet obywatelski, który dostał właśnie od marszałka Sejmu zgodę na zbieranie w całym kraju podpisów pod projektem ustawy wprowadzającej szachy do szkół. Projekt zawiera kilka wariantów obowiązkowej nauki królewskiej gry. Najprostszy przewiduje, by nauczyciele z klas I-III zostali zobowiązani do wtajemniczenia uczniów w arkana tej gry. Innym wariantem jest utworzenie przedmiotu szachy, przykładowo w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Inicjatywę popiera Polski Związek Szachowy, który pomógłby w przeszkoleniu nauczycieli.
– Również my jesteśmy za – mówi członek Zespołu Szachowego Andrzej Dera (PiS). – Jeśli autorom projektu nie uda się zebrać odpowiedniej liczby podpisów, pomożemy im, zgłaszając poselski projekt ustawy. Sam jestem trenerem szachowym z wieloletnim stażem i zauważyłem, że każde dziecko, które grało u mnie w klubie, potem skończyło studia. To najlepszy dowód na to, jak ta gra rozwija – dodaje.
Posłowie z Parlamentarnego Zespołu Szachowego przypominają, że wpływ szachów na rozwój umysłowy dzieci jest dowiedziony naukowo. Problemem zajmował się pod koniec lat 80. amerykański psycholog dziecięcy Robert Ferguson. Podczas badań w jednej ze szkół zauważył, że u uczniów, które brały udział w zajęciach szachowych, umiejętność logicznego myślenia poprawiła się o ponad 17 procent.