Sondaż przeprowadzono dla ”Rzeczpospolitej”. Wynika z niego, że paniki nie ma. Choć aż 65 procent badanych uważa, że Polska nie jest dobrze przygotowana do epidemii nowej grypy. Inne zdanie ma rząd, który zapewnia, że leków wystarczy.
– Rząd posiada zapasy preparatu Tamiflu dla dwóch milionów osób, a w aptekach w całym kraju dostępne są szczepionki i leki na zwykłą grypę sezonową. Natomiast zamieszanie wokół zakupu stosowanego już w innych krajach europejskich preparatu przeciwko A/H1N1 jest, według premiera, elementem presji wywieranej, by zmusić rządy do zakupów szczepionek.
„Sytuacja jest dwuznaczna” – Wydaje się, że jesteśmy świadkami bardzo dwuznacznej sytuacji i to w
wymiarze globalnym. Mamy do czynienia z grypą, której żniwo jest dużo mniej
groźne niż w wypadku tzw. tradycyjnej grypy, równocześnie z wielkim
naciskiem, wielkim lobbingiem, wywieranym także na rządy, choćby poprzez
wytwarzanie takiej histerycznej atmosfery, żeby zakupywać za dziesiątki
milionów euro szczepionki – powiedział szef rządu, dodając, że chce uniknąć sytuacji, w której każda pojawiająca się choroba będzie obciążała odpowiedzialnością administrację państwową.
Donald Tusk zapewnił, że rząd użyje wszelkich dostępnych metod, żeby konsekwencje epidemii były możliwe małe. Ale WHO zaleca, by zapasy leku przeciw grypie wystarczyły dla 20 proc. społeczeństwa.
Jednocześnie premier jest przekonany, że zimna krew i zdrowy rozsądek w tej sprawie są niezbędne. Jak stwierdził, nie jest wielką sztuką wydać dziesiątki milionów euro na szczepionkę, która ma nas zabezpieczyć przed mniej groźną chorobą, kiedy jej groźniejsza wersja może zbierać nadal swoje żniwo. Zaznaczył, że wspiera racjonalne i spokojne podejście Ministerstwa Zdrowia w tej kwestii.
Negocjacje ws. szczepionki na finiszuRzecznik rządu Paweł Graś potwierdził, że jeden z
koncernów farmaceutycznych produkujących szczepionkę
przeciwko grypie A/H1N1 zadeklarował gotowość wzięcia
odpowiedzialności za skutki wprowadzenia tego specyfiku w
Polsce.
Paweł Graś, który był gościem Programu Trzeciego Polskiego
Radia powiedział, że Polska jest nadal „w kolejce” do
zakupu szczepionek, a rozmowy prowadzi resort zdrowia.
Rzecznik rządu zastrzegł, że ostateczna decyzja w sprawie
zakupu szczepionek przeciwko grypie A/H1N1 zostanie
podjęta przez to ministerstwo.
Wcześniej wicemienister zdrowia Adam Fronczak powiedział,
ze negocjacje z producentem szczepionki mogą zostać
sfinalizowane w ciągu tygodnia. Rzecznik resortu zdrowia
Piotr Olechno zaznaczył, że negocjacje toczą sie z trzema
firmami.
Kwestia odpowiedzialności za skutki stosowania specyfiku
od początku była jednym z głównych powodów, dla których
polski rząd do tej pory wstrzymuje się z zakupem
szczepionek.
Z informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że jeśli chodzi o liczbę zachorowań na grypę sezonową, sytuacja w Polsce nie odbiega od tej z lat ubiegłych; w niektórych regionach liczba zachorowań jest nawet mniejsza niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Do 31 października odnotowano ponad 41 tys. przypadków zachorowań na grypę sezonową.