Piszę wspomnienia, które mogą wywołać nerwowe reakcje niektórych polityków – zapowiada w rozmowie z tvp.info Józef Oleksy. - Kilka osób się obrazi, ale nie będę im nic objaśniać – dodaje.
Oleksy tłumaczy też, dlaczego zwleka z wydaniem książki. - Jestem zbyt obolały po atakach na mnie – wyjaśnia. I dodaje: - Choć unikam rozliczeń osobistych, w książce znajdzie się obszerny alfabet personalny. Staram się nie wydawać werdyktów, ale mam przecież prawo do własnych ocen – dodaje.
Oleksy krytycznie też podchodzi do pomysłów polityków SLD, którzy chcą m.in. zakazać obecności krzyży w szkołach. - Mój rodowód jest katolicki, ale obecnie nie jestem religijny. Mam jednak wiele wrażliwości na sprawy ludzkich oczekiwań, pragnień i nadziei, którym religia wychodzi naprzeciw. Dlatego zawsze byłem przeciwnikiem wojny z religią – mówi Oleksy. - Uważam, że lewica nie powinna rozpętywać żadnej kampanii przeciwko krzyżom. Mnie osobiście nie przeszkadzają. Jestem pewien, że cała awantura skończy się na tym, że Joanna Senyszyn odbędzie jeszcze jedno tourne po mediach – dodaje były szef rządu.
Marcin Dzierżanowski