W sobotę upływa przedłużona kadencja abp.
Henryka Muszyńskiego na stanowisku metropolity gnieźnieńskiego. Oznacza to,
że przestanie on być prymasem Polski. Według „Rzeczpospolitej” zastąpić go ma
abp Józef Kowalczyk.
–
Prymasostwo, choć jest tylko godnością honorową, to w Polsce jest wciąż bardzo wysoko cenione. Dlatego mianowanie abp. Józefa Kowalczyka prymasem byłoby ukoronowaniem jego długoletniej działalności jako nuncjusza apostolskiego w Polsce – uważa Tomasz Wiścicki, publicysta związany z miesięcznikiem „Więź”.
–
Po 20 latach pełnienia funkcji nuncjusza nie można odejść na stanowisko, które byłoby odbierane jako mniej ważne. Można odejść albo na emeryturę, albo na ważną funkcję w Kościele – dodaje Wiścicki.
Dokonując nominacji abp. Kowalczyka, który od 20 lat pełni godność nuncjusza
Apostolskiego w Polsce, Watykan rozwiązałby jednocześnie dwie kwestie: nowego
prymasa Polski i nowego nuncjusza. Tym ostatnim najprawdopodobniej zostanie
Włoch.
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że ogłoszenie zmian powinno nastąpić
przed wakacjami - tak aby następca abp. Muszyńskiego mógł do lata odbyć
ingres do katedry w Gnieźnie, a nowy nuncjusz objąć placówkę dyplomatyczną w
Warszawie zaraz po wakacjach.
Wśród kandydatów do prymasostwa wymieniani są także abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, oraz abp Józef Michalik, metropolita przemyski i przewodniczący episkopatu Polski. Choć obaj mogą mieć spore poparcie w czasie konsultacji prowadzonych w Polsce, to według informacji gazety żaden nich nie będzie następcą arcybiskupa Muszyńskiego.