Strona główna » Informacje » Polska
Sekuła nadal przewodniczącym „hazardowej”

Nowak: projekt ustawy mnie nie interesował

Autor: msies, mad; Źródło: TVP, IAR, PAP
  • A
  • A
  • A
20:59
02.03.2010
– Nic nie wiem o przecieku o akcji CBA w sprawie nielegalnego lobbingu wokół ustawy hazardowej – zeznał były szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. Sejmowa komisja śledcza, badająca okoliczności tak zwanej „afery hazardowej” przesłuchała byłego ministra w kancelarii premiera. Komisja odrzuciła wniosek PiS o odwołanie z funkcji szefa komisji Mirosława Sekuły. Obejrzyj transmisję w tvp.info.
Sławomir Nowak, były szef gabinetu premiera Tuska zeznaje przed komisją hazardową
Sławomir Nowak, były szef gabinetu premiera Tuska zeznaje przed komisją hazardową
Sławomir Nowak zeznał, że Donald Tusk nie informował go w sierpniu o swojej rozmowie z Mariuszem Kamińskim na temat podejrzeń, dotyczących lobbingu wokół projektu nowelizacji ustawy o grach losowych oraz śledztwa CBA w tej sprawie.

Nowak powiedział, że dowiedział się o spotkaniach szefa rządu z Grzegorzem Schetyną i Mirosławem Drzewieckim z kalendarium spotkań premiera, do którego miał dostęp jako ówczesny szef kancelarii. Chodzi o spotkania 19 i 26 sierpnia.

Nowak zeznał, że nie pamięta, kto był inicjatorem spotkania z 4 sierpnia 2008 roku, po którym przez pół roku prace nad ustawą hazardową zostały spowolnione. Wziął w nim udział minister w kancelarii premiera Michał Boni, wiceminister finansów Jacek Kapica, ówczesny szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Zbigniew Derdziuk i właśnie Sławomir Nowak.

Rozmawialiśmy o tej ustawie, pytałem o co chodzi i dostałem komunikaty bardzo uspokajające, że z punktu widzenia ministra finansów wszystko jest w porządku, a prace toczą się normalnie – mówił.

Nowak zaznaczył, że nigdy nie interesował się „ustawami hazardowymi i w ogóle tą sferą życia”. – Merytorycznie jest mi kompletnie obca – dodał. Zeznał też, że od tamtej pory do 1 października 2009 r. (kiedy ujawniono w mediach tzw. aferę hazardową) nie miał żadnego kontaktu z problemami związanymi z ustawą hazardową.

Były szef gabinetu politycznego oświadczył, że nie zna Ryszarda Sobiesiaka. Jak podkreślił, biznesmen z branży hazardowej nigdy nie zwracał się do niego o pomoc.

Polityk zaznaczył, że nigdy nie kontaktował się ani z byłym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim, ani z byłym szefem klubu PO Zbigniewem Chlebowskim w sprawie projektu nowelizacji ustawy hazardowej.

Po wybuchu afery hazardowej Sławomir Nowak odszedł z rządu razem z Mirosławem Drzewieckim, Grzegorzem Schetyną, Andrzejem Czumą i Adamem Szejnfeldem.

Śledczy opozycji chcą dowiedzieć się więcej o spotkaniu Nowaka z premierem 14 sierpnia 2009 roku. Były szef CBA Mariusz Kamiński rozmawiał wówczas z Donaldem Tuskiem o akcji prowadzonej przez Agencję, która ujawniła kontakty czołowych polityków PO z biznesmenami branży hazardowej. Kamiński, który wychodził od szefa rządu mijał się wówczas z ministrem Nowakiem. Stąd pytanie czy premier nie rozmawiał z nim o aferze – argumentowali posłowie PiS.

Sławomir Nowak zapewniał, że nie ma nic do ukrycia, bo z aferą hazardową nie ma nic wspólnego.

Próba odwołania Sekuły

W porządku obrad znalazło się głosowanie nad wnioskiem PiS o odwołanie z funkcji szefa komisji Mirosława Sekuły (PO). Według Prawa i Sprawiedliwości niejednokrotnie dopuścił się on naruszenia norm prawnych oraz wypracowanych zwyczajów, a także między innymi nie przestrzegał kultury prac komisji.

Jednak Sekuła nadal będzie kierował pracami hazardowej komisji śledczej. Wniosek posłów PiS o jego odwołanie poparło 2 członków komisji, przeciw było 4, jeden wstrzymał się od głosu.

Przed głosowaniem Mirosław Sekuła zarzucił komisji hazardowej działanie w interesie partii politycznych. Uważa, że autorzy wniosku działają politycznie, podobnie jak miało to miejsce w okresie PRL.

Sam Sekuła nie obawia się utraty funkcji. Nawet jeśli na głosowanie w jego sprawie nie przyszedłby Franciszek Stefaniuk (PSL), PiS nie będzie miało większości, by go odwołać. W komisji zasiada 7 posłów – 3 z PO, 2 z PiS i po 1 z Lewicy i PSL. W przypadku gdy tyle samo posłów opowiada się za i przeciw propozycja nie przechodzi.

Przewodniczący komisji jest zdania, że wniosek – w związku z tym, że jest konsekwencją decyzji komitetu politycznego PiS – narusza wręcz autonomię Sejmu.

Tymczasem zaplanowane przesłuchanie byłego prezesa Totalizatora Sportowego Sławomira Sykuckiego zostanie najprawdopodobniej przełożone na inny termin. Świadek dostarczył bowiem do sekretariatu komisji zwolnienie lekarskie.
 
 
 
...
 
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: