Strona główna » Informacje » Polska
Janusz Zemke:

„Nie ma twardych dowodów na więzienie CIA”

Autor: ap, asl; Źródło: PAP, TVP Info
  • A
  • A
  • A
15:13
08.09.2010
– Doniesienia, że CIA torturowała w tajnym wiezieniu w Polsce domniemanego terrorystę nie stanowią żadnego twardego dowodu – uznał eurodeputowany SLD Janusz Zemke, w latach 2001-2005 wiceminister obrony narodowej. Jego zdaniem, spekulacje powinny zostać ucięte do czasu wyjaśnienia sprawy.
Szymany
Samoloty CIA miały lądować na tym lotnisku w Szymanach (fot. arch.)
Informacja ma niepokojący charakter, ale nie jest to żaden twardy dowód. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że w mediach ukazało się omówienie raportu, którego nikt nie widział – skomentował Zemke doniesienia agencji Associated Press, która podała, że funkcjonariusz CIA torturował więźnia w tajnym więzieniu w Polsce. Jej agenci mieli używać brutalnych metod przesłuchań więźnia Abda al-Rahima al-Nashiriego.

Zdaniem byłego wiceszefa MON kluczowe jest trwające w Polsce śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA.

Niezwykle istotne byłoby drobiazgowe zbadanie porozumienia, jakie zawarły polskie służby cywilne ze służbami amerykańskimi o współdziałaniu w walce z terroryzmem – podkreślił Zemke. Dodał, że nie wyobraża sobie zupełnie, by w takim porozumieniu mogły być zawarte zapisy o istnieniu w Polsce tajnego więzienia, bo byłoby to sprzeczne z polskim prawem, ani też o stosowaniu w takim więzieniu niedozwolonych, brutalnych metod przesłuchań.

Nie dopuszczam myśli, by jakiś polityk w Polsce niezależnie od tego, z jakiej jest opcji, jak wysoką pełnił funkcję, mógł podjąć decyzję świadomą o istnieniu takiego więzienia – podkreślił Zemke.

Śledztwo: były loty do Szyman

Abd al-Rahim al-Nashiri był podejrzany o współudział w ataku na amerykański okręt USS Cole w Jemenie w 2000 roku. Jak podaje AP schwytano go w Dubaju dwa lata później, przewieziono najpierw do aresztu w Afganistanie, następnie do więzienia CIA w Tajlandii, a 5 grudnia 2002 roku do tajnego więzienia w Polsce – zaledwie w kilka dni po jego otwarciu.
fot.
Aleksander Kwaśniewski uważa, że jeżeli dochodziło do tortur w więzieniu w Szymanach, to stoją za tym amerykańscy szpiedzy, co nie jest sprawą Polski (fot.arch.PAP/Bartłomiej Zborowski)
Warszawska prokuratura apelacyjna od sierpnia 2008 roku bada, czy była zgoda polskich władz na stworzenie w Polsce domniemanych tajnych więzień CIA i czy ktoś z polskich władz nie przekroczył uprawnień. Zastępca prokuratora apelacyjnego Robert Majewski mówił wiele razy, że postępowanie jest niejawne i nie może ujawniać żadnych szczegółów. W 2009 roku Majewski przyznał tylko, że śledczy potwierdzili „kilkanaście lotów na lotnisko w Szymanach”.

W lutym bieżącego roku ujawniono, że oficjalny rejestr lotów do Szyman potwierdza, iż w 2003 roku co najmniej sześć razy lądowały tam samoloty powiązane z CIA. W styczniu br. opublikowano zaś raport ONZ, formułujący przypuszczenie, że w latach 2003-2005 w Kiejkutach przetrzymywano ośmiu podejrzanych o terroryzm więźniów, w tym Chalida Szejka Mohammeda, a polskie władze powołały zespół agentów podporządkowanych Amerykanom i tylko przed nimi odpowiedzialnych.

W lipcu Helsińska Fundacja Praw Człowieka ujawniła informacje Straży Granicznej, z której wynikało, że od grudnia 2002 do września 2003 roku siedmioma samolotami gulfstream (używanymi m.in. przez CIA - red.) przywieziono do Polski na lotnisko w Szymanach 20 osób z Afganistanu, Dubaju i Maroka.

W sprawie tajnych więzień CIA w Europie swoje dochodzenie przeprowadzili m.in. eurodeputowani. Po rocznej pracy specjalnej tymczasowej komisji Parlamentu Europejskiego ds. domniemanych lotów i więzień CIA w Europie, w lutym 2007 r. PE oskarżył rządy państw członkowskich – w tym Polskę – o współpracę z USA i ukrywanie jej przed opinią publiczną. Eurodeputowani zasugerowali wówczas, że tajne więzienie było w Starych Kiejkutach niedaleko lotniska w Szymanach – choć nie znaleźli na to stuprocentowych dowodów.

Ówczesne władze zaprzeczają

Polscy politycy, m.in. ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz premierzy wielokrotnie zaprzeczali, by takie więzienia w Polsce istniały.

Współpraca wywiadowcza miała miejsce, ale więzień nie było. To, co dotyczy agentów CIA to jest sprawa Stanów Zjednoczonych i ich odpowiedzialności – mówię o tych agentach, którzy łamali prawo przed amerykańskimi sadami. My nie mieliśmy tego typu informacji, informacji o których dzisiaj donoszą media ani wtedy, ani, jak sądzę, później – powiedział były prezydent w TVP Info.

Ponoszę odpowiedzialność za tę cześć polskiej polityki, także za poparcie USA w walce z terroryzmem – włączyliśmy się we wspólne działania po ataku na World Trade Center oraz w to, co stało się naszym udziałem w misji irackiej, natomiast kwestia zachowań agentów CIA to jest sprawa Stanów Zjednoczonych, nie Polski – dodał Aleksander Kwaśniewski.
 
 
 
...
 
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: