Strona główna » Informacje » Polska
„Skala nieprawidłowości przeraża"

NIK alarmuje: WF w szkołach niebezpieczny

Autor: Piotr Krysiak; not: em|en, kwo
  • A
  • A
  • A
08:21
07.09.2010
Aż połowa polskich szkół nie posiada sal gimnastycznych – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarła TVP Info. Ale to nie wszystko: co trzecia sala gimnastyczna zajmuje pomieszczenia wielkości średniego mieszkania. W większości z nich na jednego ucznia przypada tylko 1,5 metra kwadratowego. Według raportu NIK, 75 proc. szkół nie zapewnia uczniom bezpieczeństwa na lekcjach WF. – Skala nieprawidłowości budzi przerażenie – przyznaje wiceprezes NIK Józef Górny.
flickr/Albie Girl
W 11 tys. polskich szkół WF organizowany jest na... korytarzach. Dla porównania: w USA prawie każda placówka posiada swoją w pełni wyposażoną halę sportową (flickr/Albie Girl)

Wiele szkół było kontrolowanych kilka razy na przełomie kilku lat i – jak zauważyli pracownicy Izby – w większości przypadków dyrektorzy nie zareagowali na zarzuty i nie stosowali się do zaleceń kontrolerów.

To nie jest tak, że ci dyrektorzy nie chcą mieć sal gimnastycznych – ich po prostu na nie nie stać – zaznacza jeden z pracowników NIK.

Ale kontrolerzy wykryli także przypadki zupełnie kuriozalne, jak np. w Zespole Szkół nr 1 w Pabianicach, gdzie dyrektor szkoły na pełnowymiarowym boisku do siatkówki umieści… samolot szkoleniowy Iskra.

W Polsce jest 26 tys. szkół, ale aż w 11 tys. zajęcia z wychowania fizycznego odbywają się na korytarzach lub w zaadaptowanych na sale pomieszczeniach.

Zajęcia prowadzone są nawet w piwnicach, przy ogromnym zagęszczeniu: w niektórych placówkach powierzchnia na jednego ćwiczącego wynosiła 1,5 metra kwadratowego – powiedział w TVP Info wiceprezes NIK Józef Górny.

Niestety, jeszcze gorzej jest z bezpieczeństwem uczniów. Według raportu NIK 75 proc. szkół nie zapewnia uczniom bezpieczeństwa na lekcjach WF.

Nasza ocena jest bardzo krytyczna. Skala nieprawidłowości w zakresie realizacji programu wychowania fizycznego jest tak ogromna, że budzi przerażenie – zaznaczył Górny.

W dwóch szkołach: w Publicznym Gimnazjum nr 1 w Garwolinie i Szkole Podstawowej nr 9 w Ełku, na wniosek kontrolerów, dyrektorzy zawiesili zajęcia sportowe, ponieważ uczniowie uczestniczący w zajęciach pozalekcyjnych z gimnastyki sportowej nie mieli zaświadczeń lekarskich o możliwości uprawiania tego sportu.

Po badaniach lekarskich okazało się, że u pięciu osób stwierdzono schorzenia narządów ruchu m.in. skoliozę.

W wielu szkołach, mimo wypadków, nauczyciele nie byli przeszkoleni z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. W latach 2004-2008 zdarzyło się kilkadziesiąt wypadków i żaden z nauczycieli wychowania fizycznego nie był przeszkolony – powiedział wiceprezes NIK Jerzy Górny na antenie TVP Info.

Dodał, że aż w 59 proc. szkół nie przeprowadza się oceny postępów w tym przedmiocie na początku czy w trakcie roku szkolnego. - Te oceny wystawiane są według zupełnie niejasnych kryteriów - mówił Górny. - W 55 proc. szkół programy nauczania są fikcyjne. Stwierdziliśmy, że przyjęto np. program nauczania lekkiej atletyki, gdy szkoła nie dysponowała ani tym sprzętem, ani boiskiem, lub program pływania, gdy szkoła nie miała basenu, ani nie znajdował się on w najbliższej okolicy - wyliczał wiceszef NIK.

Górny mówił też o niepokojącej liczbie nieobecności uczniów na zajęciach WF. - Ten procent niećwiczących uczniów wzrasta wraz z poziomem nauczania. W szkołach podstawowych w lekcjach nie uczestniczy 18 proc. uczniów, w gimnazjach 20 proc., a w liceach i technikach aż co trzeci - mówił Górny.

Wiceszef NIK dziwi ten poziom nauczania WF w sytuacji, gdy większość nauczycieli nie tylko posiada najwyższe kwalifikacje nauczycielskie, ale także dodatkowe uprawnienia instruktorskie czy trenerskie. - Niestety nie przekłada się to na nauczanie - mówił Górny. - W ankietach uczniowie oceniali te zajęcia jako nieciekawe czy niedostosowane do ich zainteresowań - dodał.

Zwrócił uwagę, że w ponad 80 proc. skontrolowanych szkół nie było odpowiedniej opieki dyrektora nad tymi zajęciami. - Czyli traktuje się te lekcje traktowane tak, że trzeba je odbyć, ale nie trzeba się przykładać - przyznał Górny. Zauważył też, że z raportu wynika, iż w szkołach coraz rzadziej przeprowadza się zawody sportowe. Zajęcia z WF-u nie mają też wpływu na poprawę zdrowia uczniów.

NIK wyśle teraz wnioski pokontrolne do szkół. A potem przeprowadzi kolejną kontrolę, żeby sprawdzić jak te wnioski są realizowane.

 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: