ABW zatrzymało 8 września Sylwestra R., prezesa ZUS w jego gabinecie w centrali firmy w Warszawie, a także dyrektora, zastępcę i kierownika jednego z referatów szczecińskiego oddziału ZUS. Piąty podejrzany to biznesmen. Prezes ma usłyszeć sześć zarzutów korupcyjnych, za które może mu grozić nawet 10 lat więzienia.
Jak dowiedziała się TVP Info, chodzi o korupcję przy budowie nowej szczecińskiej siedziby ZUS. Inwestycję wartą blisko 27 milionów złotych nadzorował właśnie Sylwester R.
– Ponadto prezesowi przedstawiono sześć zarzutów o charakterze korupcyjnym – poinformowała TVP Info rzeczniczka Prokuratury Krajowej Katarzyna Szeska.
Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że prezes ZUS miał przyjąć między innymi telewizor i blachę na budowę domu. Wśród korzyści majątkowych jakie otrzymał od różnych przedsiębiorców znajdują się także roboty budowlane (osuszanie, porządkowanie terenu, remont dachu) warte ok. 20 tys. zł. oraz sfinansowanie podróży wakacyjnych – raz do Niemiec, raz do Bukowiny Tatrzańskiej. Oskarżany jest także o przyjęcie 10 tys. zł na akcyzę za sprowadzonego z USA jeepa cherokee. Akcyzę opłaciła spółka Rol Mot w zamian za to, że ZUS kupił u niej sprzęt. Właściciela Rol Motu też wczoraj zatrzymano.
– Do dyspozycji Prokuratury Okręgowej w Szczecinie zatrzymano oprócz prezesa dyrektora Oddziału ZUS w Szczecinie Tadeusza D., jego zastępcę Jana A., kierownika referatu remontów, inwestycji i zamówień publicznych szczecińskiego Oddziału Leszka Sz. oraz prywatnego przedsiębiorcę Henryka M. – mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz.
O tym kto będzie pełnił obowiązki prezesa ZUS, dowiemy się już w środę. Minister pracy Jolanta Fedak poinformowała, że tego dnia zostanie rozpisany konkurs na stanowisko nowego prezesa ZUS. Dodała, że procedura konkursowa potrwa około dwóch tygodni.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że obowiązki prezesa ZUS przejmie Elżbieta Łopacińska, która teraz jest członkiem zarządu ZUS do spraw świadczeń.
Donald Tusk zapewnił, że wypłaty rent i emerytur nie są zagrożone. Dodał, że o śledztwie w sprawie prezesa wiedział już od maja.Ze względu na dobro śledztwo jednak, żadne decyzje w tej sprawie nie były podejmowane.
Donald Tusk powiedział, że w chwili, gdy powoływał Sylwestra R. na szefa ZUS nie były mu znane żadne wątpliwości dotyczące jego osoby. Przypomniał, że został on powołany jako wieloletni członek zarządu ZUS, były wiceprezes tej instytucji, wobec którego nie były formułowane żadne zarzuty. Premier dodał, że nie zna osobiście Sylwestra R.
Akcja ABW
Funkcjonariusze ABW wkroczyli do ZUS po godz. 10.00 i przebywali w gabinecie prezesa, do którego nikt nie miał prawa wejść, ani też nikt nie wychodził – wynika z informacji przekazanych przez dyrektora biura prasowego ZUS Przemysława Przybylskiego Przybylskiego.
–
Nie widziałem momentu zatrzymania, nie znam szczegółów – powiedział. Dodał, że przed godz. 13.00 ABW zabezpieczała jeszcze dokumenty.
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w
Szczecinie, która udziela dalszych informacji.
41-letni Sylwester R. został powołany na prezesa ZUS w listopadzie 2007 r. przez premiera Donalda Tuska. Zastąpił na tej funkcji Pawła Wypycha, który jest dziś doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Sylwester R. od stycznia 2004 był członkiem zarządu ZUS ds. administracyjno-technicznych. Nadzorował
pion inwestycji i zamówień publicznych, przez pewien czas odpowiadał także za pion finansowy. Pod jego nadzorem w ZUS wdrożono program oszczędności kosztów opracowany przez Deloitte Polska.
Sylwestr R.jest finansistą, pracował w bankowości, uczestniczył także w projektach systemowych, m.in. współtworzył koncepcję finansowania kas chorych.
Odznaczenia oczywiście nie będzie Kancelaria premiera w wydanym oświadczeniu wyjaśnia, że wnioskiem o nadanie orderu dla zatrzymanego we wtorek prezesa ZUS Sylwestra R. nie zajmował się Donald Tusk.
KPRM tłumaczy, że w związku z bardzo dużą liczbą wniosków o odznaczenie zajmują się nimi urzędnicy, a sam dokument podpisywany jest przez ministra spraw wewnętrznych
i administracji, który ma pełnomocnictwo szefa rządu. Kancelaria premiera tłumaczy, że sprawdza wniosek pod względem formalno-prawnym i merytorycznym. Jeśli urzędnicy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie dopatrzą się uchybień, wniosek jest wysyłany do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji i przedkładany do podpisu szefowi MSWiA. Następnie wniosek z podpisem wicepremiera wraca do KPRM, po czym jest wysyłany do Kancelarii Prezydenta. Cała procedura odbywa się na poziomie urzędniczym.
KPRM informuje też, że w związku z informacjami o zatrzymaniu Sylwestra R. do Kancelarii Prezydenta zostanie skierowane pismo o wycofaniu wniosku o nadanie odznaczenia.