Wiadomość została wysłana.
Adam Leszkiewicz, który odpowiadał za konkurs w zarządzie Totalizatora Sportowego, był przesłuchiwany w ramach śledztwa w sprawie afery hazardowej prowadzonego przez warszawską prokuraturę. Portal tvp.info nieoficjalnie ustalił treść zeznań Leszkiewicza.
Wiceminister miał powiedzieć, że to Marcin Rosół zwrócił się do niego z pytaniami dotyczącymi konkursu w Totalizatorze Sportowym. Z zeznań wynika też, że były szef gabinetu Mirosława Drzewieckiego na bieżąco interesował się konkursem.
– Zeznania Leszkiewicza całkowicie rozmijają się z wyjaśnieniami złożonymi przez Rosoła przed komisją – mówi jedna z osób, które widziała akta ze śledztwa.
W ubiegłym tygodniu przed komisją Rosół powiedział, że o konkursie w Totalizatorze dowiedział się od Leszkiewicza. Utrzymywał, że wiceminister prosił go, by podesłał mu informacje o kimś, kto „ma dobre papiery”. Rosół wyjaśniał, że w tym samym czasie od Ryszarda Sobiesiaka dowiedział się, że szuka pracy dla córki. Wysłał więc do resortu skarbu CV córki biznesmena, ale chodziło mu jedynie o skonsultowanie, czy ma ona odpowiednie kwalifikacje. „Nie było żadnego pomysłu usadowienia Magdaleny Sobiesiak w Totalizatorze Sportowym” – oświadczył.
Adam Leszkiewicz będzie zeznawał przed hazardową komisją śledczą w przyszły czwartek. Zdaniem sejmowych śledczych, zeznania mogą być kluczowe w wyjaśnieniu wątku prób obsadzenia Magdaleny Sobiesiak we władzach Totalizatora. – Marcin Rosół zasłania się Adamem Leszkiewiczem. Zeznania wiceministra skarbu będą pomogą zweryfikować tę wersję – uważa Beata Kempa z PiS.