U dwóch braci, 12- i 16-latka z warszawskiego Ursynowa potwierdzono wystąpienie wirusa A/H1N1 – poinformował portal tvp.info Główny Inspektorat Sanitarny. Przypadek wystąpienia tzw. nowej grypy potwierdził się też w przypadku 17-letniego studenta z Ukrainy, który w piątek trafił do szpitala w Łańcucie. Na razie w kraju nie zanotowano niepokojącego wzrostu zachorowań na grypę – uspokaja GIS. Do tej pory potwierdzono w Polsce 187 przypadków zakażenia wirusem grypy A/H1N1.
–
Chłopcy czują się dobrze. Nie chodzili do szkoły w okresie rozwoju choroby, dlatego prawdopodobnie nikogo nie zarazili - mówi portalowi tvp.info Tomasz Misztal z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
–
Ich rodzice są lekarzami, dlatego tuż po wystąpieniu pierwszych objawów choroby podjęli bardzo mądrą decyzję, że ich dzieci nie pójdą na zajęcia - dodaje.
Teraz bracia pozostają w domu pod opieką rodziców. Klasy, w których się uczą, oraz ich najbliższa rodzina pozostają pod nadzorem Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Wcześniej wirusa tzw. nowej grypy potwierdzono u trzech osób w woj. podkarpackim.
– Wirusa grypy A/H1Ni stwierdzono u 11-letniego chłopca, 17-latka oraz u
40-paroletniego mężczyzny – powiedział zastępca dyrektora przemyskiego szpitala Krzysztof Popławski.
Wirus potwierdzono także u przebywającego od piątku w szpitalu w Łańcucie 17-letniego studenta z Ukrainy.
–
Nasz pacjent ma wirusa A/H1N1, ale to nie zmienia faktu, że dzisiaj opuszcza
szpital. Jest w stanie bardzo dobrym i nie wymaga leczenia szpitalnego -
powiedziała Agata Ruszała, lekarz oddziału zakaźnego
łańcuckiego szpitala.
Jak podał w środę przed południem główny lekarz sanitarny Ukrainy Ołeksandr
Biłowoł, liczba ofiar, które zmarły na grypę i związane z nią powikłania,
wyniosła już w tym kraju 81 osób. Do godziny pierwszej w nocy 4 listopada na
Ukrainie oficjalnie zarejestrowano 450 tysięcy chorych.
Najbardziej dotknięte epidemią są zachodnie obwody Ukrainy.