W 1952 r. ówczesny podpułkownik Wojciech Jaruzelski został zwerbowany przez ówczesnego kapitana Informacji Wojskowej Czesława Kiszczaka w celach kontrwywiadowczych – taki dokument z archiwum Stasi ujawnił najnowszy Biuletyn IPN. W rozmowie z tvp.info generałowie Kiszczak i Jaruzelski zaprzeczją tym doniesieniom.
– Nie wiem, skąd ludzie biorą tego rodzaju „rewelacje”. W 1952 r. nie miałem pojęcia, że w wojsku polskim jest oficer nazywający się Wojciech Jaruzelski. Nie ochraniałem także kontrwywiadowczo Akademii Sztabu Generalnego, ale w latach 1954-57 byłem tam słuchaczem i po raz pierwszy zobaczyłem żywego generała Jaruzelskiego – stwierdził w rozmowie z tvp.info gen. Czesław Kiszczak, który kategorycznie zaprzecza informacjom IPN, jakoby to on w 1952 r. zwerbował gen. Wojciecha Jaruzelskiego, wówczas podpułkownika.
Generał Kiszczak twierdzi, że poznał się z generałem Jaruzelskim dopiero po koniec lat 60. Zaprzeczył też jakoby interweniował w 1952 r. u ówczesnego szefa Głównego Zarządu Politycznego WP, gen. Kazimierza Witaszewskiego w sprawie Jaruzelskiego, którego chciano zwolnić z armii za burżuazyjne pochodzenie.
– Mogę to określić tylko jednym słowem – brednia – komentuje informację z Biuletynu IPN gen. Jaruzelski.
Historyk Wojciech Sawicki opisał w Biuletynie IPN odnaleziony w archiwach byłych służby bezpieczeństwa NRD dokument kontrwywiadu STASI z 1986 r. Jest w nim mowa, że „rozwój ścisłych związków pomiędzy gen. broni Kiszczakiem i gen. armii Jaruzelskim rozpoczął się w początku lat 50., gdy tow. Jaruzelski był oficerem wykładającym w wojskowej Akademii Sztabu Generalnego. Towarzysz Kiszczak był w tym czasie kapitanem odpowiedzialnym za ochronę kontrwywiadowczą na tej uczelni”.
„W roku 1952 tow. Jaruzelski został pozyskany przez kpt. Kiszczaka jako »nieoficjalny współpracownik«, przez niego zaprzysiężony i wykorzystany do wykonania zadań kontrwywiadowczych. Współpraca została oceniona jako bardzo aktywna i wartościowa” – głosi dokument.
Według dokumentu, gdy „w końcu roku 1952 ówczesny szef Głównego Zarządu Politycznego WP, gen. Kazimierz Witaszewski, zażądał zwolnienia tow. Jaruzelskiego z armii z powodu burżuazyjnego pochodzenia, tow. Kiszczak postarał się o odpowiednie dowody na nadzwyczaj pozytywną postawę i nastawienie tow. Jaruzelskiego do państwa i armii”.