Strona główna » Informacje » Polska
Halicki i Niesiołowski o memoriale:

„Insynuacje i bzdury niezwiązane z faktami”

Autor: bwa, gsad; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
20:15
10.09.2010
–Pan Kaczyński od dłuższego czasu zamula polską politykę absurdalnymi wypowiedziami – powiedział rzecznik klubu parlamentarnego PO Andrzej Halicki. Tezy zawarte w memoriale rozdanym w czasie spotkania ws. katastrofy smoleńskiej nazwał natomiast stekiem bzdur i insynuacji.
Zdaniem Halickiego piątkowe spotkanie nie było ani  zgromadzeniem ani gremium, które mogłoby sprawę katastrofy smoleńskiej wyjaś
Zdaniem Halickiego piątkowe spotkanie nie było ani zgromadzeniem ani gremium, które mogłoby sprawę katastrofy smoleńskiej wyjaśnić (fot. PAP/Tomasz Gzell)
– To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, z faktami i nie zasługuje na najmniejszą uwagę czy analizę kogokolwiek – skomentował Halicki stwierdzenia zawarte w memoriale.

– Autor tego dokumentu jest osobą, która na pewno rzeczywistości nie analizuje, tylko wypisuje stek insynuacji i pomówień – dodał stwierdzając, że należy się spokojnie zastanowić nad przyczynami katastrofy, analizując głównie warunki atmosferyczne w czasie lotu, naciski na pilotów oraz kompletowaniem delegacji.

Odnosząc się do stwierdzenia zawartego w dokumencie, że nie doszłoby katastrofy, gdyby do Katynia udała się jedna polska delegacja z prezydentem na czele i z udziałem premiera, zaznaczył, że delegacja na czele z premierem Donaldem Tuskiem, która była 7 kwietnia w Katyniu, „mogła być wspólną polską reprezentacją”.

– Gdyby Lech Kaczyński zachowywał się inaczej, miałby i reputację, i autorytet, i pożądaną akceptację ze strony społeczeństwa. Tymczasem autorytet prezydenta, mówiąc delikatnie, nie był najwyższy – powiedział Halicki.

Jak podkreślił, w czasie posiedzenia „wszystkie informacje jasno wskazywały, że zabezpieczenie obu wizyt – premiera i prezydenta – było identyczne, podobnie identyczne były procedury”.

Jarosław Kaczyński podczas Zgromadzenia Obywatelskiego ws. katastrofy w Smoleńsku przekonywał, że Donald Tusk, Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski, Bogdan Klich i Tomasz Arabski muszą zejść ze sceny politycznej raz na zawsze. Jak mówił, chodzi o odpowiedzialność za największą tragedię po 1945 roku.

Z takim twierdzeniem absolutnie nie zgadza się Stefan Niesiołowski (PO). – Nie ma najmniejszych powodów, żeby ci ludzie odchodzili z polityki – podkreślił wicemarszałek Sejmu dodając, że Kaczyński, formułując takie oczekiwanie, „przekroczył granice rozsądku i rozumu; jest poza tą granicą”.

W ocenie Niesiołowskiego słowa prezesa PiS świadczą o jego stanie psychicznym, który jest stanem człowieka, który nie kontroluje swoich wypowiedzi. – Kaczyńskim jest przypadkiem absolutnie nadającym się do psychoanalityka – podsumował wicemarszałek Sejmu.
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: