W poniedziałek rano ma wrócić polski samolot specjalny Tu-154, który poleciał na Haiti z grupą poszukiwawczo-ratowniczą. Na samolot, którym na co dzień latają najważniejsze osoby
w państwie, czeka Kancelaria Prezydenta i Caritas Polska.
Organizacja zebrała pomoc humanitarną dla Haiti, a
kancelaria wspiera Caritas, dając samolot.
Wśród darów, które polecą do poszkodowanych w trzęsieniu ziemi
Haitańczyków, są między innymi: leki, środki opatrunkowe,
woda pitna, koce, krew i osocze oraz trzy tony żywności.
Tym samym samolotem ma też polecieć 11 namiotów, które
tworzą szpital polowy. Wysyła go Polska Misja Medyczna.
W miejsce dotknięte tak wielkim kataklizmem powinien
polecieć wojskowy transportowiec Hercules. Niestety obie
maszyny, będące w dyspozycji naszej armii – jedna polska,
a druga wypożyczona od Amerykanów – są obecnie niesprawne.
Tylko te samoloty mogłyby wylądować bezpośrednio na Haiti,
na polowych lotniskach. Samolot Tu-154, który leciał z
ratownikami, musiał lądować na Dominikanie.
W niedzielę przed kościołami w całej Polsce zbierane są pieniądze na pomoc dla poszkodowanych w trzęsieniu ziemi na Haiti. Do wspierania akcji pomocy Caritas zachęcają księża w specjalnych ogłoszeniach podczas nabożeństw.