Strona główna » Informacje » Polska
Strajk pielęgniarek

„Białe miasteczko" w śniegu

Autor: Andrzej Tadeusz Kijowski
  • A
  • A
  • A
18:47
13.02.2010
W Bielsku-Białej, Żywcu, Międzybrodziu Bialskim i Bystrej protestują pielęgniarki. Domagają się godziwej płacy, którą już wywalczyli lekarze. Od 8 lutego negocjacje z władzami Powiatu i Województwa nie dały rezultatu. Od wczoraj zaostrzono akcję. Strajk przybrał formę protestu głodowego. Strajkują 632 osoby. Głoduje już 34.
fot
Fot. PAP/G. Jakubowski
W liście otwartym skierowanym do minister Ewy Kopacz posłanka z tego regionu Bożena Kotkowska wzywa Minister Kopacz do zaangażowania się w rozwiązanie sporu. „Nikt mi nie musi tłumaczyć – pisze Kotkowska- że Minister Zdrowia nie decyduje o wysokości wynagrodzeń w placówkach służby zdrowia. Nikt i nic nie zwalnia jednak Ministra Zdrowia z odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Tym bardziej, że ich bezpośrednią przyczyną jest polityka państwowego płatnika w stosunku do placówek służby zdrowia.” Faktycznym powodem drastycznej sytuacji na Podbeskidziu są przecież „nieuregulowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia należności z tytułu zabiegów leczniczych wykonywanych ponad absurdalnie niskie limity w latach 2008-2009, zaniżane od lat wyceny poszczególnych procedur medycznych, zaniżone kontrakty na rok 2010.”

Pielęgniarki na Podbeskidziu zarabiają w granicach 2 tys. zł Domagają się 30-proc. podwyżki. Podkreślają jednak, że ich protest nie ma charakteru lokalnego, gdyż wszystkie pielęgniarki i położne w całym kraju są w podobnej sytuacji. Istotnie. Przykładowo wyspecjalizowana pielęgniarka z 23 letnim stażem pracy na stacji Dializ w Suwałkach zarabia 1800 zł.

Tymczasem wprowadzenie w szpitalach tzw. opt-outów sprawia, że dobry lekarz na jednym – dwu dyżurach zarabia kwotę porównywalną z miesięcznym wynagrodzenie najniżej zarabiającej pielęgniarki. Nie kwestionując praw lekarzy do wysokich wynagrodzeń pielęgniarki zwracają uwagę, że umowy cywilno prawne zawarte ze specjalistami pochłaniają większość środków finansowych, a dysproporcje stają się zbyt wysokie.

Występująca w imieniu średniego personelu medycznego posłanka Kotkowska (Unia Pracy) wzywa minister Kopacz do przejęcia się tą sprawą. Ostrzega, że brak reakcji ministra w kwestiach ewidentnie wkraczających w dziedzinę polityki zdrowotnej stawia pod znakiem zapytania celowość istnienia resortu. - Czy obudzi się on dopiero wtedy, gdy szpitale staną, a w alejach Ujazdowskich zagości nowe „Białe Miasteczko” - podobne temu jakie pielęgniarki z poparciem rządzących dziś ekspertów budowały przed Urzędem Rady Ministrów trzy lata temu? - pytała dramatycznie w Sejmie reprezentantka zdesperowanych pracowniczek szpitala.

Pracowniczek, które strajkując formalnie i głodując – w trybie wolontariatu pełnią jednak niezbędne dyżury. Bowiem nie zapominają o pacjencie choć mają wrażenie, że państwo o nich zapomniało.

Na forum

Jaki jest sens robienia tych manifestów i strajków pod krzyżem??...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: