Niedługo ruszą rozmowy ekspertów SLD i PiS na temat nowelizacji ustawy medialnej. Niewykluczone, że moglibyśmy nawet złożyć wspólny projekt w tej sprawie – mówi z rozmowie z tvp.info Grażyna Gęsicka, szefowa klubu PiS.
Chodzi o zgłoszoną przed kilkoma dniami przez Grzegorza Napieralskiego propozycję likwidacji abonamentu i finansowania mediów publicznych z odpisów od podatków CIT i PIT. - To krok w dobrym kierunku. Niewykluczone, że po wyeliminowaniu wątpliwości dotyczących konstytucyjności niektórych przepisów, moglibyśmy nawet złożyć wspólny projekt w tej sprawie - deklaruje Gęsicka.
Szefowa klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości zapewnia, że nie jest to krok w kierunku ewentualnej koalicji jej partii z lewicą. - Nasze partie są bardzo odległe, więc mówienie o naszej koalicji to także gruszki na wierzbie – podkreśla posłanka. Ale zaznacza: - Platforma Obywatelska przyjęła założenie, że opozycja nie może nic. Choćbyśmy złożyli najmądrzejszy projekt ustawy czy zaproponowali najrozsądniejszy pomysł, PO i tak wytrzebi go do gruntu. W tej sytuacji partie opozycyjne, choćby miały różny program, muszą w pewnych sprawach ze sobą współpracować. W komisji śledczej SLD i PiS mają wspólny cel - nie pozwolić Platformie zamieść sprawy pod dywan. Także w sprawie mediów publicznych cel jest oczywisty - nie pozwolić partii rządzącej ich zniszczyć – mówi Gęsicka.
Czy wspólny projekt ustawy zgłoszony przez PiS i SLD ma szanse przyjęcia przez parlament? - Wszystko zależy od postawy PSL. Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z tą partią. Wygląda na to, że ludowcy są otwarci na rozmowy w tej sprawie. W tej dziedzinie zachowują się o wiele bardziej odpowiedzialnie, niż Platforma – ujawnia Gęsicka.
Rekomendowany przez Lewicę projekt proponuje likwidację abonamentu, a w jego miejsce wprowadzenie finansowania mediów z odpisu od podatku PIT i CIT. Autorzy projektu chcą, by media publiczne otrzymywały rocznie ponad 900 mln złotych, czyli mniej więcej tyle, ile wynosiły wpływy z abonamentu w 2007 roku.
Według pomysłu Lewicy, środki pochodzące z odpisu PiT i CIT przekazywałby, raz na kwartał, Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, minister finansów na odrębny rachunek.
Grzegorz Napieralski przekonuje, że taki system finansowania mediów publicznych jest bardziej racjonalny niż obecnie obowiązujący abonament. - Dzisiaj nikt nie chce płacić z własnej kieszeni za telewizję i radio. Dlatego my proponujemy całkowicie inny, sprawny system, żebyśmy nie musieli iść na pocztę i wypełniać kwitów - zaznacza.
Marcin Dzierżanowski