Strona główna » Informacje » Nauka
Szansa na normalne życie

Wózek inwalidzki sterowany... nosem

Autor: bwa, zbyt; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
08:57
29.07.2010
Wciągając w odpowiedni sposób i wypuszczając powietrze przez nos, osoby całkowicie sparaliżowane mogą pisać na komputerze, korzystać z internetu czy kierować wózkiem inwalidzkim. Opracowany przez izraelskich naukowców system wykrywa zmiany ciśnienia w nozdrzach i przekłada te dane na sygnały elektryczne.
Technologia dmuchania nosem pozwala pokonać wózkiem inwalidzkim skomplikowany tor przeszkód
Technologia dmuchania nosem pozwala pokonać wózkiem inwalidzkim skomplikowany tor przeszkód (fot. TVP)
Wdychanie i wydychanie powietrza nosem to bardzo precyzyjny i łatwy do kontrolowania mechanizm. Odbywa się on dzięki pomocy podniebienie miękkiego. Ono jest z kolei sterowana za pomocą nerwów połączonych bezpośrednio z mózgiem.

Noam Sobel, neurobiolog z Weizmann Institute of Science w Rehovot połączył czujniki z rurką wprowadzoną do nosa, aby móc rejestrować ruch powietrza wciąganego i wydmuchiwanego przez nos. Jak zauważył, precyzyjna kontrola nad ruchem powietrza w nosie bywa zachowana pomimo poważnych urazów.

Technologia została przetestowana zarówno przez osoby zdrowe, jak i całkowicie sparaliżowane. Okazało się, że przy opanowaniu specjalnych „kodów", by nie dochodziło do przypadkowego uruchomienia urządzenia, pozwala ona pokonać wózkiem inwalidzkim skomplikowany tor przeszkód.

Nauczenie się sterowania wózkiem inwalidzkim zajmowało im 15 minut. Dwa wciągnięcia powietrza informują urządzenie, że wózek ma jechać do przodu. Dwa wydmuchnięcia powodują jazdę w tył. Wydmuchnięcie i wciągnięcie to skręt w lewo, wciągnięcie i wydmuchnięcie - w prawo. Testy pokazały, że osoba sparaliżowana od szyi w dół radzi sobie z wózkiem równie dobrze, jak osoba zdrowa.

W przypadku komputera, jednym ruchem powietrza w nosie można zatrzymać przewijane opcji na ekranie. Dmuchanie umożliwia też korzystanie z gier komputerowych z niemal taką samą prędkością jak za pomocą klawiatury czy myszy.

System sterowany nosem jest znacznie tańszy niż obecnie używane metody, wykorzystujące ruchy oczu. Technologia mogłaby się przydać także osobom w pełni sprawnym, dając „trzecią rękę" na przykład chirurgom.

Na forum

Czy według Was należy wznowić działania komisji badającej przyczyny katastrofy...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: