Strona główna » Informacje » Nauka
Elektryczne samochody to nie fikcja

Przejechać 100 km za 4,60 zł – to możliwe!

Autor: em|en, pszl; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
07:31
30.07.2010
Za 10 lat nawet co dziesiąty kupowany nowy samochód na świecie może mieć napęd elektryczny – prognozują koncerny, pracujące nad projektami w tym zakresie. W Katowicach zaprezentowano norweski pojazd Think City, który pozwala na przejechanie 100 km za banalną kwotę ok. 4,60 zł. Pierwsze seryjnie produkowane samochody elektryczne pojawią się na rynku już w tym roku.
PAP/A. Grygiel
Jeżdżac Think City, za 100 km trasy zapłacimy nawet 4,60 zł – łatwo wyliczyć, że to się po prostu opłaca (PAP/A. Grygiel)
Obecnie koncerny motoryzacyjne pracują nad około setką projektów związanych z elektrycznymi autami. Najbardziej radykalna prognoza – japońska – przewiduje, że w 2020 r. samochody elektryczne mogą stanowić ok. 50 proc. sprzedaży nowych aut w tym kraju – mówi Andrzej Szyp, odpowiedzialny za projekt e-mobility w polskiej spółce koncernu energetycznego Vattenfall.

Inne prognozy, dotyczące globalnego rynku, są ostrożniejsze, wszystkie jednak przewidują stopniowy rozwój motoryzacji opartej o elektryczne samochody. Eksperci szacują, że w 2020 r. udział aut na prąd w sprzedaży nowych samochodów wyniesie od 2 do 10-15 proc., a w 2030 r. od 10 do 30 proc.

Główny problem, hamujący upowszechnienie elektrycznych samochodów, to zasobnik energii: jego masa, pojemność, sprawność, szybkość ładowania i możliwość przepływu dużej wartości prądu w czasie ładowania i rozładowania – wyjaśnił dr Tomasz Biskup z wydziału elektrycznego Politechniki Śląskiej w Gliwicach, który m.in. bada parametry elektrycznych aut.

Chodzi o to, że montowane w tych samochodach akumulatory wystarczają na przejechanie stosunkowo krótkich odległości, a wymagają dosyć długiego ładowania. Zaprezentowany w czwartek w Katowicach norweski samochód miejski Think City na jednym ładowaniu może przejechać ok. 160 km, a ładuje się ok. 8-12 godzin.

Stworzenie akumulatora wystarczającego na przejechanie np. 500 km nie jest problemem, ale byłby on zbyt ciężki i zbyt duży do takiego samochodu. Niewątpliwie jednak można oczekiwać, że w ciągu 10-15 lat pojawią się odpowiednie zasobniki energii. Wystarczy spojrzeć, jaki postęp dokonał się w krótkim czasie w zakresie baterii do telefonów komórkowych – ocenił dr Biskup.

Z kolei wiceprezydent Katowic Arkadiusz Godlewski jest zdania, że w przypadku aut elektrycznych postęp może być jeszcze szybszy niż w telefonii komórkowej. – Z prognoz koncernu IBM wynika, że odpowiedni akumulator, pozwalający na przejechanie samochodem dystansu ok. 800 km, pojawi się w ciągu 5 lat – ocenił.

Katowice, uczestniczące w projekcie Green Stream, są jednym z pierwszych w Polsce miast, gdzie wkrótce pojawią się elektryczne samochody. Pierwsza dwa – przerobiony na zasilanie prądem Fiat Panda i czteromiejscowy francuski mega – będą przekazane do użytku w sierpniu, dwa kolejne (tych samych marek) – we wrześniu. Przez rok z dwóch będzie korzystać straż miejska, z jednego zarząd zieleni miejskiej, kolejne będzie do dyspozycji Urzędu Miasta i jego gości.

Według ekspertów, największe zalety elektrycznych aut to przede wszystkim ekologia (podczas jazdy nie emitują dwutlenku węgla), niskie koszty eksploatacji (Think City można przejechać 100 km za 4,63-8,61 zł w zależności od taryfy energetycznej, pory ładowania i sposobu jazdy), bezgłośna praca silnika. Pod względem niezawodności auta nie ustępują, a podobno nawet przewyższają, tradycyjne – nie mają skrzyni biegów, nie wymagają oleju itp., tym samym mniej jest części potencjalnie awaryjnych.
 
 
 
...
 

Na forum

Czy według Was należy wznowić działania komisji badającej przyczyny katastrofy...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: