Pierwszy zabieg mnogiej stabilizacji żeber w Polsce odbył się w szpitalu im. św. Barbary w Sosnowcu. Dzięki operacji 24-letni mężczyzna ze zmiażdżoną w wypadku klatką piersiową ma szansę na uniknięcie inwalidztwa i szybszy powrót do zdrowia.
Poddany operacji mężczyzna został poszkodowany wypadku komunikacyjnym. Przebywał na oddziale intensywnej terapii ze zmiażdżoną klatką piersiową. Miał złamanych osiem żeber i stłuczone narządy wewnętrzne.
–
Klatka piersiowa była niestabilna, nie było rusztowania kostnego, żebrowego, które umożliwiałoby normalną pracę płuca i by je chroniło. Kawałki żeber były dodatkowo powbijane do płuca - powiedział ordynator Oddziału Pulmonologii w szpitalu im. św. Barbary dr Tadeusz Bold.
Lekarze po usunięciu z płuc odłamków żeber i zszyciu ran, usztywnili żebra i połączyli połamane kości za pomocą nowego w Polce systemu listew tytanowych. Do usztywnienia klatki piersiowej wystarczyło ustabilizować trzy żebra. Operacja trwała kilka godzin.
Dotychczas pacjentów z takimi urazami leczyło się za pomocą
respiratora - wysokimi ciśnieniami „nadmuchiwało się” pacjenta, od środka,
oczekując na zrośnięcie się żeber. Proces ten był jednak czasochłonny i wiązał się z ryzykiem powikłań.
Dr Bold podkreślił, że w przypadku zoperowanego mężczyzny leczenie respiratorem nie przyniosłoby oczekiwanych efektów. Miałby częściowo niestabilną klatkę piersiową i byłby inwalidą oddechowym.
Po raz pierwszy jednorazowo połączono w Polsce więcej niż jedno żebro, choć była to druga tego typu operacja w kraju. Oba zabiegi przeprowadził dr Krzysztof Bruliński - ordynator Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej w Specjalistycznym Zespole Chorób Płuc i Gruźlicy w Bystrej Śląskiej.