Moskitiery, dezodoranty, opryski, lampy owadobójcze – a i tak walkę z komarami przegrywamy. Władze samorządowe i mieszkańcy Lelowa na Śląsku wypowiedzieli dokuczliwym owadom wojnę. Broń jest jak najbardziej ekologiczna – to nietoperze.
Ludzie komarów nienawidzą, nietoperze – uwielbiają. Te latające ssaki to prawdziwa broń biologiczna na komary. Nietoperz zjada ich około 2 tysięcy sztuk dziennie.
Ale żeby z upodobań nietoperzy do komarów mieli korzyść ludzie – nietoperze muszą mieć gdzie mieszkać. Dlatego wójt gminy Lelów rozdaje drewniane budki lęgowe, w których nietoperze mogą w spokoju zwisać sobie głową w dół. W drewnianym domku może
zamieszkać nawet 100 latających ssaków.
Mieszkańcy Lelowa nietoperzy się nie boją.
– Nie mieliśmy juz siły walczyć z komarami, dlatego zainstalowaliśmy budkę – mówią mieszkańcy, u których zawisły bat-boxy.
To sposób skuteczny, ale i przyjazny naturze. Rozpylane środki chemiczne szkodzą przecież nie tylko komarom, ale też innym zwierzętom i roślinom.
Urząd Gminy w Lelowie złożył już zamówienie na kolejne kilkadziesiąt budek. Mają być oddane mieszkańcom za symboliczną kwotę i przyciągnąć do domostw jeszcze więcej nietoperzy.
Korzyść jest podwójna. Instalując dziuplę pomaga się nie tylko sobie ratując się przed komarami, ale przede wszystkim nietoperzom, które mają coraz więcej kłopotów ze znalezieniem schronienia.