Naukowcy z politechniki w Eindhoven w Holandii pracują nad
nowym sposobem podawania leków. Zamiast łykać pigułki,
można je będzie dozować z saszetek umieszczonych pod
skórą, a wszystko to za pomocą podczerwieni.
Naukowcy twierdzą, że „zarządzanie” lekiem w ciele ludzkim jest niezwykle ważne do uzyskania najlepszych wyników terapii. Zależało im na wynalezieniu systemu dostarczania leków dokładnie tam, gdzie są one potrzebne i utrzymywania ich ilości na odpowiednim poziomie. To pozwala na stosowanie nawet wysoce toksycznych leków bez efektów ubocznych. Co więcej, daje możliwość przepisywania pacjentom niższych dawek środków leczniczych.
Konwencjonalne metody przyjmowania leków zwykle prowadzą do wysokiego stężenia substancji po zażyciu lekarstwa i stopniowego jego spadku. Gdy spada ono poniżej poziomu leczniczego, pacjent musi zażyć kolejną dawkę leku. Co więcej, leki przyjmowane drogą ustną, narażają na działanie leku cały organizm. Mickey Vertommen mówi, że celem badania
było stworzenie implantu, który będzie sterował uwalnianiem leku za pomocą bliskiej podczerwieni (NIR) jako źródła zewnętrznego.
Plastikowy implant z lekarstwem nie będzie działał
automatycznie. Trzeba będzie go otwierać i zamykać właśnie przy
pomocy promieni podczerwieni.
Naukowcy chcą ułatwić życie nie tylko osobom chronicznie
chorym, którzy muszą codziennie połykać tabletki. Także
cukrzycy zamiast wykonywać zastrzyki, będą mogli uwalniać
insulinę z saszetki przy pomocy lampeczki z podczerwienią.
Mickey Vertommen z politechniki w Eindhoven przyznał
jednak, że na stosowanie podskórnych saszetek musimy
jeszcze poczekać co najmniej 5 lat. Na razie naukowcy z
powodzeniem przetestowali tę metodę na szczurach.