Główny Inspektor Sanitarny wpadł na pomysł, jak namówić kobiety w ciąży do rzucenia palenia. Chce, by używały one plastrów i gum nikotynowych. Co więcej, mają one być refundowane.
GIS przeprowadził badania na ponad trzech tysiącach kobiet i okazało się, że wiele z nich paliło w ciąży.
Inspektor zalecił więc Ministrowi Zdrowia wprowadzenie terapii nikotynozastępczej. Chodzi o to, by lekarz mógł zapisać kobietom w ciąży refundowane środki zawierające tzw. terapeutyczną dawką nikotyny, czyli gumy, plastry, inhalatory i inne środki, które pomagają rzucić palenie.
Naukowcy dysponują dziś licznymi dowodami na to, że palenie papierosów w ciąży może mieć zgubny wpływ na płód i przebieg ciąży. Podobnie jak wszelkie substancje przedostające się do krwi matki, toksyny z dymu papierosowego mogą oddziaływać na zarodek.
Do problemów wywołanych paleniem w ciąży zalicza się m.in. opóźnienie w rozwoju zarodka, ryzyko poronienia, ciąży pozamacicznej czy przedwczesnego porodu i zakażenia płodu oraz niską masę dziecka po urodzeniu.