Nie można jednoznacznie rozstrzygnąć, czy Fryderyk Chopin umarł z powodu gruźlicy, czy też z powodu mukowiscydozy. Pewne jest jednak, że cierpiał na więcej niż jedną chorobę przewlekłą – tego zdania są lekarze, którzy uczestniczyli w debacie o zdrowiu genialnego kompozytora.
Zdaniem prof. Wojciecha Cichego z Akademii Medycznej w Poznaniu, naturalny
przebieg choroby Chopina sugeruje, że mogła to być gruźlica z towarzyszącą
mukowiscydozą, bo poza objawami ze strony układu oddechowego artysta miał też
zmiany dotyczące funkcjonowania jelit oraz zmiany w stawach (tzw. artropatie).
Jak przypomniał prof. Cichy, który jest współtwórcą Polskiej Grupy Roboczej
Mukowiscydozy, we wczesnym dzieciństwie kompozytor miał nie tylko tendencje
do zakażeń układu oddechowego i zapadniętą klatkę piersiową, cierpiał też na
nawracające biegunki i niedobór masy ciała.
Według specjalisty, problemy z wchłanianiem składników odżywczych z przewodu
pokarmowego i związany z tym niedobór kilogramów są – oprócz nawracających
infekcji oskrzeli i płuc – podstawowymi symptomami mukowiscydozy. Choroba ta
objawia się również występowaniem od wczesnego dzieciństwa tłuszczowych,
nieuformowanych stolców, co wynika z zaburzeń w pracy trzustki i
nietolerancji tłustych pokarmów.
Mukowiscydoza, najczęstsza uwarunkowana genetycznie choroba rasy białej, jest
spowodowana mutacją w genie CFTR kodującym błonowy kanał chlorkowy. Osoby,
które na nią cierpią, produkują nadmiernie lepki śluz, w związku z tym mają
zaburzenia w pracy wszystkich narządów i układów posiadających gruczoły
śluzowe, jak układ oddechowy, pokarmowy i rozrodczy (wielu chorych cierpi na
bezpłodność).
Jak podkreślił prof. Cichy, Chopin przez całe życie miał niedobór masy ciała.
Jako dorosły mężczyzna ważył 44 kg przy wzroście 170 cm. Fryderyk Chopin (1810-1849) przez całe życie zmagał się chorobą i zmarł przedwcześnie w wieku 39 lat.
Choroba rodziny Chopinów?
Na to, że Chopin mógł cierpieć na mukowiscydozę, wskazuje też fakt, iż jego
bliscy krewni – ojciec Mikołaj i najmłodsza siostra Emilia – mieli problemy z
układem oddechowym. Emilia miała także objawy ze strony układu pokarmowego –
zmarła w wieku 14 lat, z powodu krwawienia w jego górnym odcinku.
Mukowiscydoza jest chorobą dziedziczną, którą dzisiaj wykrywa się w badaniach
genetycznych. Ale do tego potrzebna jest próbka krwi lub tkanki – przypomniał
prof. Cichy. Nie ma zresztą pewności, czy gdyby naukowcom udało się zdobyć
fragment serca Chopina do badań (jest wmurowane w ścianę kościoła Św. Krzyża
w Warszawie), byliby w stanie znaleźć mutację odpowiedzialną za chorobę. Dziś
znane jest ponad 1600 różnych mutacji w genie CFTR, z których większość jest
charakterystyczna dla danej rodziny.
Jak ocenił dr Tadeusz Zielonka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, fakty
wskazują jednak, że Chopin umarł najprawdopodobniej z powodu gruźlicy.
Obserwowano u niego takie objawy jak kaszel i duszności, ból w klatce
piersiowej, krwioplucie, gorączkę, dreszcze, nocne poty, bladość, łatwa
męczliwość oraz ubytek masy ciała. Część z nich występuje wprawdzie w
mukowiscydozie, ale – zdaniem specjalisty – kompozytor żył zbyt długo jak na
to schorzenie.
–
Oczywiście, gruźlica nie wyjaśnia wszystkich patologii u Chopina, np. ze
strony układu pokarmowego. Kompozytor musiał cierpieć jeszcze na inne
schorzenie. Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy jednak w stanie ani potwierdzić,
ani wykluczyć zarówno gruźlicy, jak i mukowiscydozy – podsumował dr Zielonka.
Debatę pt. „Zdrowie Chopina” zorganizowała Fundacja im. Dr. Macieja Hilgiera
z okazji obchodów Roku Chopinowskiego w dwusetną rocznicę urodzin
kompozytora.