Myślisz, że antybiotyki odkryto dopiero w XX wieku? Błąd. Wytwarzano je podczas warzenia piwa i podawano nawet dzieciom już co najmniej 2 tysiące lat temu. Analiza chemiczna kości mieszkańców Nubii żyjących pomiędzy rokiem 350 a 550 naszej ery wykazała, że regularnie spożywali oni silnie działający antybiotyk – tetracyklinę.
Antropolog George Armelagos z Emory University odkrył w kościach starożytnych Nubijczyków, zamieszkujących tereny dzisiejszego Sudanu, znaczne ilości tetracykliny. Podejrzewał, że Nubijczycy spożywali je razem z piwem, nie miał jednak pewności
czy wiedzieli o ich dobroczynnym wpływie na leczenie różnych chorób.
Z pomocą przyszedł mu chemik Mark Nelson z firmy Paratek Pharmaceuticals, który poddał próbki kości działaniu najmocniejszego ze znanych kwasów – kwasu fluorowodorowego. Ze zdumieniem stwierdził, że ilość tetracykliny w szczątkach oraz to, że znalazł ją nawet w kościach czteroletniego dziecka, świadczy o tym, iż podawano ją celowo, wiedząc jakie ma działanie.
Skąd tetracyklina wzięła się w piwie? To efekt działania bakterii glebowych – Streptomyces, wytwarzającą antybiotyk. Nubia leżała na terenach obecnego Sudanu, gdzie jest ona szeroko rozpowszechniona. Ziarna zboża musiały być nią zanieczyszczone.
Potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że już starożytni Egipcjanie i mieszkańcy Jordanii używali piwa do leczenia chorób dziąseł oraz innych dolegliwości.
Pierwszą ze współczesnych tetracyklin – aureomycynę – odkryto w roku 1948. Jak wskazuje nazwa pochodząc od greckiego określenia złota, kolonie wytwarzających ten antybiotyk bakterii mają złotawy kolor. Złociste kolonie bakterii na kadzi z piwem mogły robić wrażenie na starożytnych.