Wózki i koszyki w sklepach są brudne, w
niektórych wykryto nawet jaja pasożytów - wynika z przeprowadzonych przez
sanepid kontroli – „Metro”.
Sanepid przygląda się wózkom podczas kontroli, które robi w sklepach co kilka
miesięcy. Jeżeli są brudne, pobierane są próbki do analizy. Jeżeli pomimo
upomnienia okaże się, że wózki i koszyki są nadal brudne, nakładane są kary
finansowe, a ich wysokość zależy od liczby wózków. Jeżeli brudne są dwa do
czterech wózków, to kara wynosi od 500 do 1 tys. zł.
Analiza bakteriologiczna przeprowadzona przez sanepid potwierdza najgorsze
obawy. W próbkach pobranych z niektórych wózków wykryto drobnoustroje i jaja
pasożytów odzwierzęcych.
Przyczyn sanepid dopatruje się m.in. w niewłaściwym
przewożeniu w wózkach dzieci, które mają brudne buty, na których mogą
przenosić np. zwierzęce odchody.
– Zwracamy uwagę personelowi sklepów, by pilnował, żeby dzieci nie były wożone w wózkach. Ale personel wydaje się nie rozumieć, o co nam chodzi – mówi Wiesław Rozbicki z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie.
W Polsce nie ma przepisów określających, jak często i w jaki sposób wózki powinny być myte. Niektóre sieci robią to raz na miesiąc (Tesco i Auchan), w innych procedury nie określają częstotliwości mycia.