Bokser Tomasz Adamek nie tylko świetnie boksuje, ale też jest lektorem w polskim kościele w Harrisom w New Jersey.
– Wszyscy wiedzą, że jestem religijny – mówi w rozmowie z portalem tvp.info „Góral”. I podkreśla, że osiągnął tak wiele dzięki głębokiej wierze i łasce boskiej.
–
Czytam w kościele co niedziela. Nigdy nie odmawiam. Nie chcę robić z siebie kaznodziei, ale wszyscy mnie znają i wiedzą, że jestem katolikiem – mówi bokser.
–
Tomek przyciąga ludzi do kościoła – mówi Stanisław Skrzyński, doradca Adamka. Zdradza, że również w Polsce, kiedy bokser odwiedza rodzinne Gilowice proszony jest o udział we mszy i wygłasza czytanie.
–
Dla niego to bardzo ważny aspekt życia – dodaje Skrzyński. Już jako młody chłopak udzielał się czynnie w gilowickiej parafii. Jako dziesięciolatek został ministrantem. Także teraz często podkreśla swój katolicyzm. Przed pojedynkiem żegna się, a po wygranej na ringu walce wskazuje palcem ku górze.
Także po niedawnym zwycięskim starciu z Andrzejem Gołotą pytany dlaczego rywal tak szybko przegrał wskazywał niebo. –
Nie miał wielkiej wiary, a ja mam – mówi Adamek. –
Wiem, że Gołota trenował bardzo ciężko, ale trzeba mieć wiarę w zwycięstwo – dodaje bokser.
Całą rozmowę z Tomaszem Adamkiem czytaj w portalu tvp.info.