To wyglądało jak sceny z filmu akcji. W Sosnowcu mężczyzna wjechał rozpędzonym autem do tunelu pełnego przechodniów, po czym staranował szkołę i cerkiew. Na szczęście nikt nie został ranny.
Kierowca najpierw jechał pod górę schodami w tunelu dla pieszych, wprawiając przechodniów w osłupienie. Następnie zdemolował budynek szkoły i uszkodził ogrodzenie pobliskiej cerkwi. Świadkowie czym prędzej zawiadomili policję, która zatrzymała pirata.
Okazało się, że kierowca był trzeźwy. Został przewieziony do szpitala psychiatrycznego.
Teraz o sprawie wypowie się lekarz specjalista.