Paulina Pruska przez dwa lata walczyła ze złośliwym nowotworem, nie udało jej się jednak go pokonać – zmarła w środę po południu. 25-letnia dziewczyna stała się rozpoznawalna za sprawą wyjątkowo wytrwałej walki z chorobą. Prowadziła także blog, na którym każdego dnia relacjonowała swoje trudne zmagania.
W 2009 roku Paulina usłyszała przerażającą diagnozę – wyjątkowa odmiana mięsaka pęcherzykowatego umiejscowionego w okolicy biodra. Nikt w Polsce nie chciał podjąć się usunięcia tego rzadkiego guza. Z pomocą przyszła jednak klinika w Bostonie.
Dzięki pomocy rodziny, przyjaciół i mediów Paulina zebrała 250 tysięcy dolarów na operację, która dałaby jej szansę na przeżycie. Codziennie na swoim blogu „Paula i Pan Śmieciuch” opisywała proces leczenia i walkę z chorobą. Jednak wczoraj na jej blogu pojawiła się smutna informacja wpisana przez członków jej rodziny. Paulina zmarła w środę kilka minut po godz. 13.00.
„Nie pisała o tym jak jej stan się pogarsza bo nie chciała martwić Was wszystkich.
Czuła Waszą obecność i dodawało jej to sił. Dzięki temu blogowi i ludziom, których przyciągnął – czyli Wam, łatwiej jej było przetrwać trudne chwile” – napisali na blogu Pauliny jej bliscy.
„Teraz prosimy Was o ciszę i jakby to powiedziała Paula: »puście światełko w jej stronę«” – napisali najbliżsi zmarłej dziewczyny.
Zobacz wizytę Pauliny w „Pytaniu na śniadanie”