Pewien węgierski turysta, który chciał naprawić samochód w jednym z wrocławskich warsztatów, został zrobiony „w rurkę”. Rurkę, która kosztuje niecałe 5 zł, a za którą to przyszło mu zapłacić… kilkanaście tysięcy złotych. Okazuje się, że ten nieuczciwy proceder, od lat uprawiany przez polskie warsztaty, nie jest niezgodny z prawem.
Samochód Madziara i jego żony zepsuł się tuż pod Wrocławiem. Kierowca zadzwonił na numer alarmowy – pojawiła się miła ekipa i odholowała wóz do wrocławskiej firmy Effekt Poland. Uprzejmości na tym się skończyły.
Naprawa się przeciągała, a koszty rosły. –
Daliśmy im najpierw 3,5 tys. zł, potem osiem tysięcy – łącznie wyszło ok. 12 tys. zł – mówi oszukany przez Polaków turysta.
Firma przedstawia jednak rachunki i zgodę klienta na wykonanie naprawy. Węgier nie zna języka polskiego. Przyznaje, że zgodził się na naprawę. Nie przewidział jednak jej konsekwencji.
–
Klient nie zapłacił kosztów naprawy. Zapłacił tylko za naprawę silnika, natomiast parkował za darmo, za holowanie nie został „skasowany” – mówi przedstawiciel Effekt Poland, który nie chciał pokazywać swojej twarzy przed kamerą.
By zapłacić warsztatowi, turyści sprzedali telefony komórkowe i całą biżuterię. –
Zapytałem ich o rachunek albo fakturę. Powiedzieli, że wystawienie faktury będzie mnie kosztować 1-1,5 tys. zł. – dodaje oszukany Węgier. Pracownik warsztatu nie zgadza się z tą wersją. –
Ten pan nie chciał rachunku. Ja rachunek mam, jest wystawiony na klienta – mówi przedstawiciel Effekt Poland.
Bezstronny ekspert potwierdził podejrzenia właściciela auta. Okazało się, że przyczyną awarii była mała gumowa rurka, której koszt to… jedno euro.
Warsztat z Wrocławia na rynku działa od lat. Najpierw jako firma Zojan, później – Effekt Poland. Najbardziej zdesperowani właściciele, którzy zostali oszukani, proszą o pomoc policję.
–
Niestety, z uwagi na stwierdzony brak cech przestępstwa, sprawy te umarzano bądź odmawiano wszczęcia postępowania – mówi dla TVP Info Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji.
W tym i ubiegłym roku takich umorzeń było osiemnaście.