Zakaz palenia w zamkniętych miejscach publicznych obowiązuje od dziś w Grecji. Nowe prawo zakazuje też reklamowania papierosów.
W Grecji pali 40 proc. mieszkańców, to znacznie więcej od unijnej średniej. Teraz to może się zmienić. Najniższa kara za palenie w niedozwolonych miejscach to 500 euro, najwyższa – nawet 10 tysięcy euro.
Właściciele restauracji i kawiarni mówią, że taka zmiana w czasach kryzysu to cios dla gospodarki. Ale, zdaniem rządu Grecji, potrzebna jest ochrona zdrowia publicznego. Niedawne brytyjskie badania dowiodły skuteczności zakazu palenia.
Takie przepisy nie tylko chronią zdrowie, ale także przynoszą spore oszczędności – mówiła autorka badań, dr Anna Gilmore. Po wprowadzeniu w ostatnich latach zakazów palenia w barach, restauracjach czy budynkach publicznych liczba zawałów serca w Europie i USA spadła nawet o jedną trzecią.
Dane z poszczególnych krajów są bardzo różne, jednak eksperci na przykład z Wielkiej Brytanii podkreślają, że skuteczność zakazu przekroczyła ich najśmielsze oczekiwania. Zdaniem lekarzy, przed dymem chronieni są palacze bierni, na przykład pracownicy pubów, jednocześnie kampanie informacyjne zachęciły setki tysięcy ludzi do całkowitej rezygnacji z palenia.
Zakazy palenia wprowadzono w ciągu ostatnich lat w wielu krajach Europy, w USA, Kanadzie i Australii, a także kilku państwach Azji i Afryki.