Wiadomość została wysłana.
Ta akcja to pomysł europosła Artura Zasady (PO), który już od kilku miesięcy zajmuje się w europarlamencie prawami matek podróżujących z dziećmi. Interweniował w ich sprawie już w Komisji Europejskiej, a teraz rozpoczął kampanię informacyjną na polskich lotniskach.
Zasada wyjaśniał, że zdecydował się na tę akcję po wielomiesięcznych obserwacjach tego, jak traktowani są rodzice na lotniskach. – W terminalach czasami brakuje wind, czy ruchomych schodów. Podróżujący samotnie rodzice muszą samodzielnie przenosić wózek dziecięcy pomiędzy poszczególnymi piętrami lotniska – zaznaczył. Zasada rozdaje ulotki informacyjne w porcie w Zielonej Górze. W Poznaniu spotkamy Sydonię Jędrzejewską, w Łodzi Joannę Skrzydlewską, w Katowicach Bogdana Marcinkiewicza, w Szczecinie Sławomira Nitrasa, w Gdańsku Jarosława Wałęsę, a w Krakowie Różę Thun.
Z rozdawanej przez posłów ulotki wynika, że wystarczy na dwa dni przed podróżą zadzwonić na lotnisko by otrzymać bezpłatnie wszelką niezbędną pomoc. – Wiele osób nie wie, że może bez kolejki skorzystać z odprawy czy poprosić o miejsce z większą ilością miejsca w samolocie – wylicza Jędrzejewska. – Do samych drzwi samolotu możemy też wwieźć dziecko w wózku, a potem zostanie on schowany w części bagażowej przez obsługę. To duże ułatwienie, bo matce może zabraknąć rąk, gdy w jednej trzyma dziecko, w drugiej bagaż, a do zabrania ma jeszcze kilka innych rzeczy – przekonuje Jędrzejewska.
Innym prawem, o którym często zapominają rodzice jest możliwość zabrania na pokład jedzenia dla dzieci. – I to mimo, że ciągle obowiązuje zakaz wnoszenia płynów to dla dziecka możemy wnieść np. mleko. Choć przy kontroli możemy być poproszeni o spróbowanie go – wyjaśnia europosłanka PO.