Po zamachach z 11 września, terrorysta kojarzył się Amerykanom z człowiekiem o śniadej cerze, urodzonym w którymś z krajów arabskich. Od dziś już tak nie jest. „Dżihad Jane” – bo tak mówi się o niej teraz w USA, to niebieskooka blondynka, która stanęła dziś przed sądem. Przez internet usiłowała werbować zamachowców. Amerykańskie służby specjalne są już przekonane, że to walka z zupełnie nową generacją terrorystów.
–
Dla mnie ona wyglądała jak typowa Amerykanka, która pracuje, ma wnuki. Nawet przez myśl mi nie przeszło, czym się zajmowała – mówi Arleen, sąsiadka Coleen LaRose – amerykańskiej terrorystki.
LaRose przez internet werbowała przyszłych zamachowców. Zatrzymano ją za planowanie zabójstwa szwedzkiego grafika Larsa Vilksa, który przedstawił Mahometa jako psa. W Irlandii w tym samym czasie wpadło siedmiu jej wspólników.
–
Chcieli mnie zastrzelić - taką dostałem wiadomość – opowiada rysownik. Według prokuratury, terroryści celowo chcieli zwerbować białą, drobną blondynkę, bo łatwiej było jej działać nie budząc podejrzeń. Przy okazji wyszło na jaw, że „Dżihad Jane” jest tylko jedną z kilku kobiet oskarżonych w Ameryce działalność terrorystyczną.
–
Dżihad Jane jest idealnym przykładem osoby, która może być zrekrutowana, która zupełnie nie wpisuje się w nasz stereotyp tego, jak wyobrażamy sobie terrorystę – tłumaczy Rick Nelson z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie. W tej sytuacji prowadzenie wojny z terroryzmem może być znacznie trudniejsze niż wszyscy to sobie dotychczas wyobrażali. Nie tylko każdy może być celem – każdy może być też zamachowcem.
–
Dochodzimy do wniosku, że nigdy nie będziemy zdolni zwyciężać tylko zabijając zamachowców i ich aresztując. Nie chodzi o to, że te metody nie są ważne lecz o to, że są niewystarczające – opisuje Frank Cilluffo z Instytutu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Uniwersytetu George’a Waszyngtona. Od czasu zatrzymania LaRose minęło pół roku. Czy to wystarczająco dużo czasu na znalezienie nowych metod? Władze twierdzą, że są przygotowane.
Można się było spodziewać, że terroryści będą szukali wszelkich sposobów aby pozostać niezauważonymi lecz mimo to przypadek Dżihad Jane wywołał w Ameryce szok. To jednak nasz problem, że zbudowaliśmy sobie obraz brodatego zamachowca w turbanie, oplecionego pasem z materiałami wybuchowymi. Czas najwyższy zweryfikować to wyobrażenie.