Od urodzenia mieszka w Centrum Zdrowia Dziecka i czeka na adopcję. Matka porzuciła dziecko zaraz po porodzie. Chociaż wszyscy go tu kochają, to nie są w stanie zastąpić chłopcu prawdziwej rodziny.
Jeśli Michał jej nie znajdzie trafi do domu opiekuńczego, a to – zdaniem lekarzy i pielęgniarek – oznacza dla niego koniec szans na normalne życie.
–
On jest cudownym dzieckiem... Brak słów, żeby to opisać – mówi Małgorzata Popiernik-Pancewicz, pielęgniarka z Kliniki Chorób Metabolicznych CZD. –
Są dzieci, które żyją z tą chorobą. Żyją, rozwijają się, także cały czas Michałek ma szanse na normalne życie. Pobyt w szpitalu nie daje mu takiej szansy.
Chłopiec wymaga troskliwej opieki i rehabilitacji. Dziecko cierpi na rzadką chorobę metaboliczną – nie trawi białek. Musi być pod kontrolą lekarzy i mieć odpowiednią dietę. To wszystko. W normalnej rodzinie trudno byłoby zauważyć, że jest chory. Mimo to, nikt go nie chce...