Mimo że ma dopiero 15 lat, wiele przeżyła. Najpierw straciła matkę, potem był dom dziecka, wreszcie rodzina zastępcza, z której dziewczynka uciekła do ciotki. To u niej Małgosia znalazła dom i rodzinę. Sąd jednak, w trosce o jej dobro, zdecydował, że ten dom nie jest dla niej. I odesłał dziewczynkę do pogotowia opiekuńczego.