Mężczyzna, który w poniedziałek wylicytował na portalu aukcyjnym narty Justyny Kowalczyk, zrezygnował z ich zakupu. Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci była rozczarowana, bo cena sięgnęła 51 tysięcy 100 złotych. Narty postanowiła na szczęście kupić Fundacja Radia ZET za sumę, którą wylicytowano. Na portalu allegro.pl trwa kolejna licytacja – tym razem kasku Adama Małysza.
Prezes Zarządu Fundacji Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci poinformowała, że zwycięzca licytacji we wtorek przysłał mail, że bardzo przeprasza, ale nie ma takiej kwoty i wycofał się.
Zwycięzca aukcji powiedział, że brał udział w licytacji, bo myślał, że zrobi dobry uczynek, podbijając cenę.
Pracownicy fundacji podkreślają, że żarty, które przysporzyły zmartwień wielu osobom, powinny być napiętnowane.
Za pieniądze ze sprzedaży nart ma być kupiony między innymi specjalny robiony na miarę, wózek dla chorego 12-letniego Patryka. Kosztuje 15 tysięcy złotych. Dla innych chorych dzieci zaplanowano: specjalny podnośnik, łóżka do masażu, inhalatory i inny sprzęt rehabilitacyjny.
Placówka opiekuje się 27 nieuleczalnie chorymi dziećmi z zachodniopomorskiego w ich domach.