Strona główna » Informacje » Kultura
„Kern”

Wybitny film o wybitnym człowieku

Autor: Jerzy Jachowicz
  • A
  • A
  • A
15:35
20.11.2009
hit
„Kern” – wybitny film o nieprzeciętnym człowieku, który zrobił jeden z najoryginalniejszych polskich twórców filmowych – Grzegorz Królikiewicz. Jest to film o prawdziwym patriocie. Wypróbowanym przyjacielu. Obrońcy gnębionych i prześladowanych. W przenośni i dosłownie. Bo z zawodu był adwokatem.
Andrzej Kern (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)
Andrzej Kern (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)
Całe życie Kern walczył o niepodległą Polskę. A kiedy wyśniona przez niego Polska stała się realnością – zabiła go.

Andrzej Kern, wicemarszałek pierwszego odrodzonego, nie kontraktowego już Sejmu w wolnej Polsce. Od urodzenia Łodzianin, o korzeniach szwajcarskich. Najbardziej znany z osobistego dramatu jaki przeżył w 1992 roku. Było nim nagłe zniknięcie jego młodziutkiej córki Moniki Kern ze starszym od niej o kilka lat chłopakiem, Maćkiem Malisiewiczem.. Do dziś nie daje się rozstrzygnąć, czy była to ucieczka Moniki, dokonanej pod wpływem silnego, niepohamowanego impulsu dziewczęcego uczucia, czy od początku była to sprytnie i fachowo upleciona intryga. Zastawienie na nie świadomą niczego córkę Kerna sideł, aby najboleśniej jak tylko można ugodzić w ojca. Najbliższa prawdy, wydaje się wersja trzecia - 16-lenia córka Andrzeja Kerna poszła „w ciemno” za głosem serca. Przeciwnicy Kerna, za pośrednictwem służb specjalnych i dawnej agentury SB, wykorzystali sytuację, by skompromitować go. Pokazać jako człowieka nie potrafiącego zapewnić rodzicielskiego ciepła, oraz polityka wykorzystującego swoją pozycję do tego, by policja poszukiwała córki.

Film zrobił jeden z najoryginalniejszych polskich twórców filmowych – Grzegorz Królikiewicz. Prawdziwy wizjoner w polskim kinie. Chodzący jak samotny wilk, nie udeptanymi ścieżkami. A niekiedy próbujący pokonać chaszcze, w które inni nigdy się nie zapuszczają. Ten własny, nie do naśladowania szlak artystyczny przemierza od ponad lat 30. Od swego debiutu fabularnego „Na wylot” z 1974? do dziś.

Andrzej Kern. Człowiek w każdym calu uczciwy. Ci, co go znali bliżej - mówią dosadniej – szlachetny. Tak jak nie pasował do epoki PRL, tak później szedł pod prąd nowych elit politycznych. A te ostatnie w pełnym sojuszu z reformatorskim skrzydłem postkomunistów wyrugowali go swego „towarzystwa”. Skazali na margines polityczny, który przeżywał jak banicję. W okresie Polski Ludowej przynajmniej nieprzyjaciel był jasno określony i sposoby przeciwstawiania się mu przejrzyste. W wolnej Polsce wobec podstępnych, a zarazem brutalnych ataków był bezradny i bezbronny. Nie spodziewał się, że niedawni towarzysze podziemnej walki, wbiją mu „nóż w plecy”. Jego radykalizm w dawnych czasach był cenioną wartością. W nowych - stał się obciążeniem. Dla nowo tworzącego się establishmentu jawił się jako niebezpieczny maniak. Nie potrafił być fałszywy i schować antykomunizmu za pazuchę, pod połę fraka. Trzeba było go więc usunąć z obranej przez większość wpływowych elit politycznych drogi do demokracji..
Był świetnym oratorem. Jego mowy obrończe w procesach politycznych w czasach PRL stawały się często mowami oskarżycielskimi reżim komunistyczny, wobec których uginali się nawet prokuratorzy. Próbkę swego temperamentu oratorskiego pokazał w Sejmie, kiedy odpierał spreparowane wobec siebie zarzuty.

Na początku użyłem sztampowego, acz prawdziwego w odniesieniu do filmu Królikiewicza, zwrotu – wybitny film. Tak się mówi o wartościowych filmach dokumentalnych.- „Prawdziwy”, „Poruszający”, „Wstrząsający”, „Niezwykły” itp.

Dokument o Kernie jest przede wszystkim piękny. Królikiewicz nie byłby sobą, gdyby nie przetkał sekwencji typowo dokumentalnych zdjęciami, które nadawały symbolikę powikłanym dramatycznie losom Andrzeja Kerna. Te dodane wartości, szwajcarskie Alpy, rodzima kraina przodków Andrzeja Kerna, grób kopany przez nieznanego mężczyznę, sprawiają, że film nabiera metafizycznego wymiaru. Nie będę się silił na odczytywanie tych znaków płynących z ekranu, poza głównym nurtem opowieści o Kernie, bo pewnie każdy z widzów odczytywać je będzie dopasowując do własnej perspektywy, własnych doświadczeń.

Królikiewicz nie ukrywa swych sympatii. Jest ona najwyraźniej bliska poglądom zmarłego dwa lata temu bohatera filmu. Dzięki temu film nabiera podwójnego wymiaru. Jego premierowy pokaz odbył się w jednym z warszawskich klubów. Pozostaje mieć teraz nadzieję, że wkrótce obejrzy go szeroka widownia telewizyjna.

Najnowsze informacje Tekst Wideo

  • 07:40
    ZAIKS stracił pieniądze artystów
  • 07:23
    Ojcowie, do pieluch!
  • 07:12
    Prawnik z Totalizatora stanie przed komisją
  • 07:11
    Nauczyciele bezradni wobec bitych dzieci
  • 06:54
    Przełom w sprawie Pyjasa?
  • 00:00
    Dzień Bezpiecznego Internetu
  • 22:02
    Lekarz Jacko oskarżony o nieumyślne zabójstwo
  • 21:52
    Antykwariusz zabił złodzieja

Najpopularniejsze Tekst  Wideo

  1. Wassermann i Arłukowicz w kręgu podejrzeń?
  2. Ekspresówki na Euro 2012 pogrzebane?
  3. Janukowycz nowym prezydentem Ukrainy
  4. Zmarł profesor Krzysztof Skubiszewski
  5. Platforma boi się haków na Komorowskiego?
  6. Zlikwidują dowody osobiste?
  7. Fryzjerki w podwiązkach
  8. Arłukowicz superbohaterem Sejmu
  1. Wiadomości 06.02.2010, 19:30
  2. Teleexpress 06.02.2010, 16:50
  3. Teleexpress 04.02.2010, 17:00
  4. Wiadomości 06.02.2010, 12:00
  5. Wiadomości 07.02.2010, 13:05
  6. Wiadomości 05.02.2010, 19:30
  7. Panorama 06.02.2010, 22:45
  8. Wiadomości 22.10.2009, 08:00

Na forum

Tusk wycofał się ze startu w wyborach prezydenckich, mimo sondaży...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: