Imigrantka z Polski jest bohaterką najnowszej sztuki Liama Heylina, która miała właśnie swą światową premierę w Waszyngtonie. Dramat zbiera świetne recenzje, piszą o nim najważniejsze amerykańskie dzienniki.
„Gdirl from Gdańsk” to sztuka irlandzkiego dramaturga. Swą światową premierę miała w teatrze The Keegan w Waszyngtonie. Akcja sztuki rozgrywa się w irlandzkim mieście Cork w 2007 r., opowiada o trudnych relacjach czworga głównych bohaterów. Jednym z nich jest imigrantka z Polski – Marta. W tym czasie w Irlandii pojawiło się już dużo polskich imigrantów i oni są tłem tej sztuki.
Marta, którą gra Elizabeth Jernigan, jest studentką, która do Cork przyjechała za pracą. Jest pełna energii, entuzjastycznie nastawiona do świata, jej pasją jest fotografia, a pracuje jako sprzedawczyni. Nosi kolorowe stroje, które mają podkreślać jej wolnego ducha. Choć tytuł sugeruje, że jest z Gdańska, to tak wcale nie jest. Po prostu jej irlandzki chłopak Martin twierdzi, że nie umie wymówić innej nazwy polskiej miejscowości i przedstawia Martę jako dziewczynę z Gdańska.
„The Washington Post” w swojej recenzji opisuje Martę jako „młodą, mądrą dziewczynę”. A „DC Theatre Scene” zauważa, że autor sztuki świetnie zestawił to, że jego bohaterka mówi płynnym angielskim z użyciem kolokwializmu, a mimo to inne postaci starają się do niej mówić wolno lub z niepotrzebnymi gestami, żeby ich zrozumiała.
Sztuka zebrała dobre recenzje. Prestiżowy dziennik „The Washington Post” podkreśla, że sztuka ma mocne przesłanie, a przy okazji jest zabawna. Jedyna wada – to, że jest trochę za długa. Według gazety, sztuka świetnie przedstawia mieszankę kulturową we współczesnym Cork i problemy jego mieszkańców. „The Examiner” zwraca zaś uwagę na dobrze obsadzonych w rolach głównych bohaterów aktorów.