Zburzona Warszawa z lotu ptaka. Obraz cyfrowej rekonstrukcji zniszczeń wojennych to unikatowa możliwość poczucia grozy wojennych dni. Premiera filmu w technologii 3D odbędzie się 1 sierpnia – w dniu rozpoczęcia zbrojnego zrywu warszawiaków.
Dzięki dwuletniej pracy grafików ze studia nominowanego do Oscara Tomasza Bagińskiego, można poczuć się jak w tytułowym „Mieście ruin”.
Trudno sobie wyobrazić skalę zniszczeń Warszawy po Powstaniu Warszawskim. Nie oddadzą tego ani fotografie, ani opowieści tych, którzy śmierć stolicy przeżyli. Muzeum Powstania Warszawskiego postanowiło więc odtworzyć wykrwawioną stolice z wiosny roku 1945.
Efekt jest porażający. Ponad pięć minut symulacji lotu nad zniszczoną i wyludnioną Warszawą w sugestywny sposób oddaje grozę i skalę zniszczeń miasta po II wojnie światowej.
– Bardzo trudno jest za pomocą samych słów opowiadać o tym, czym był ten akt totalitarnej inżynierii społecznej jaki wykonali Niemcy w Warszawie w 1944 r., niszcząc miasto i przenosząc jego mieszkańców – mówił Ołdakowski wyjaśniając powody, dla których muzeum postanowiło zrealizować ten projekt.
– Każdy widz, który obejrzy „Miasto ruin” łatwiej zrozumie skalę zniszczeń, z którą Polacy musieli zmierzyć się po 1945 r. Mówi się, że Warszawa nie jest ładna, ale po obejrzeniu tego filmu wiemy dlaczego – dodaje dyrektor.
W produkcji filmu wykorzystano m.in. 600 sowieckich fotografii powojennej Warszawy i 2 fotoplany z 1945 i 1947 r., które twórcom udostępnili kartografowie z Wojska Polskiego.
Nad filmem przez rok pracowało 30 osób, wykorzystując ok. 100 komputerów, które przez 2 miesiące przetwarzały go na język wirtualnych obrazów.
Film kończą napisy, które podają liczbę mieszkańców Warszawy 1 września 1939 r. – 1,3 mln osób, 1 sierpnia 1944 r. - 900 tys. osób i po Powstaniu Warszawskim – niecały tysiąc osób.
Od 1 sierpnia „Miasto ruin” będzie stałym elementem ekspozycji muzeum.