Zbliża się premiera nietypowej, muzycznej, adaptacji „Idioty” Fiodora Dostojewskiego w reż. Wojciecha Kościelniaka. Przedstawienie będzie można obejrzeć na scenie wrocławskiego Capitolu 9 października.
Kościelniak podczas wtorkowej konferencji prasowej opowiadał dziennikarzom,
że w XIX-wiecznej powieści Dostojewskiego są wątki wciąż bardzo aktualne jak m.in. chciwość.
– Mnie najbardziej interesowało, jak problemy przedstawione
przez Dostojewskiego wiele lat temu funkcjonują w dzisiejszej rzeczywistości,
bo wiem, że wciąż są aktualne – mówił Kościelniak.
Dlatego też Nastazja Filipowna to współczesna kobieta, która jest wulgarna,
brutalna, bezwzględna, silna, ale i piękna, czuła, wrażliwa.
–Szukałem
aktorki, która zagra z jednej strony kobietę, o jakiej marzy każdy mężczyzna.
Taka kobieta z rozkładówki: piękna i atrakcyjna. Z drugiej jednak strony jej
siła i bezwzględność są tak porażające, że nie jest to kobieta, z którą
mężczyzna chciałby się ożenić. To nie jest typ ciepłej żony – mówił
Kościelniak. Przyznał, że w Filipownej, którą na zmianę będą grały Helena
Sujecka i Magdalena Kumorek, chciał pokazać zderzenie dobra z brutalnością,
wulgarności z delikatnością.
Z kolei Myszkin, który u Dostojewskiego jest człowiekiem powracającym na
Wschód z Zachodu, u Kościelniaka jest idealistą z lat 80.
– Dzisiaj – jak
sądzę - wszyscy jesteśmy z Zachodu, więc o wiele ciekawsze wydało mi się
inne spojrzenie. Pojawia się człowiek, który niesie w sobie coś na kształt
szlachetnego ducha Polski z lat 80. Mieliśmy w sobie piękno, za którym dziś
tęsknimy, bo gdzieś nam przepadło, zgubiliśmy je jak złoty róg. Naszymi
idolami są dzisiaj postaci wulgarne, brzydkie i nieciekawe. Do takiej naszej
rzeczywistości przybywa Myszkin, człowiek niezwykłego serca, wielkiej dobroci
i szczerości – podkreślił. Księcia Myszkina zagra Jakub Lasota.
Muzykę do spektaklu przygotował Piotr Dziubek, wirtuoz akordeonista. Dziubkowi w spektaklu będzie towarzyszyć Jacek Berg.
Obaj przez cały czas obecni na scenie, podobnie jak jeden z rekwizytów –
bordowa lodówka. Kościelniak nie chciał jednak zdradzić, jaką rolę pełni w
tym spektaklu lodówka i czemu stoi przez cały czas na scenie.
Teksty piosenek przygotował Rafał Dziwisz, który albo pisał całkiem nowe
songi albo bardzo zbliżone do tekstu oryginalnego.
– Czasem warto było oddać
głos Dostojewskiemu, czasem dyskutować z nim, a czasem tylko tylko przybliżyć
jego sens i emocje do roku 2009 – opowiadał reżyser.
Spektakl tylko dla widzów dorosłych.