Filmową karierę Peter Jackson zaczynał jako oryginał, gustujący w czarnym i nieco obrzydliwym humorze. Zrobił m.in. horror „Martwica mózgu”, komedię o egzorcyście „Przerażacze” i zwodniczo-sielankową historię o nastoletnich morderczyniach „Niebiańskie istoty”.
Potem była świetna trylogia na podstawie cyklu powieściowego Tolkiena.
Teraz Jackson sięgnął po bestsellerową za oceanem powieść Alice Sebold. Opowiada o 14-letniej Susie, która została bestialsko zamordowana (i prawdopodobnie zgwałcona). Dziewczyna z zaświatów spogląda na świat, który zostawiła za sobą. Obserwuje pogrążonych w żałobie rodziców, kłócących się nieustannie, dlatego że nie umieją rozmawiać o swoim bólu. Matka (nieudana, płaska rola Rachel Weisz) stosuje metodę wyparcia. Ojciec (Mark Wahlberg) próbuje schwytać mordercę córki. Susie patrzy też na poczynania swojego oprawcy i pracę policji.
Historii o przeżywaniu żałoby, znacznie głębszych i lepiej zrealizowanych, było już wiele. Jackson nie wzniósł się niestety ponad przeciętność.
„Na imię mam Susie. Miałam czternaście lat, gdy 6 grudnia 1973 roku zostałam zamordowana” – mówi na początku filmu bohaterka. Potem wędruje po kolorowych Polach Elizejskich, zawieszonych między niebem i ziemią, w towarzystwie innych duchów, z tytułową nostalgią tęskniąc za tym, co zostawiła poza sobą, na ziemi. I za tym, czego przeżyć nie zdążyła – za pierwszą spełnioną miłością, za zabawą. Balansuje też między chęcią zemsty na swoim oprawcy, a pragnieniem, by jej rodzina poradziła sobie z bólem po jej stracie.
Z ekranu płyną odkrywcze myśli, z których wynika np., że wszystko to, co nam się przydarza, ma sens i jest częścią wielkiego planu. Że nie należy oglądać się za siebie i żyć przeszłością, itp.
Przewrotnie, najciekawszą postacią w filmie jest morderca Susie (Stanley Tucci, bardzo odmieniony przez charakteryzację), chory psychicznie, okrutny i niedojrzały emocjonalnie, który wabi swoje ofiary do piwnicy, gdzie trzyma „skarby” – zabawki i figurki.
Nieźle poradziła sobie też aktorka grająca Susie (Saorise Runan, znana z „Pokuty”). I ciekawostka, uważny widz może wypatrzeć w filmie samego Petera Jacksona przy kamerze w centrum handlowym.
The Lovely Bones, Nowa Zelandia, USA, Wielka Brytania, 2009 r., 140 min., reż. Peter Jackson, obsada: Saorise Runan, Rachel Weisz, Mark Wahlberg, dystrybucja: UIP.