Samuel Bryan, syn Juliena Bryana, autora pierwszych kolorowych zdjęć Warszawy w czasie II wojny światowej, złożyli w środę kwiaty przed pomnikiem Stefana Starzyńskiego, prezydenta walczącej Warszawy. Samuel Bryan przyjechał do Polski, by wziąć udział w uroczystej premierze
filmu „Korespondent Bryan” w reż. Eugene'a Starky'ego w Teatrze Wielkim.
Widzowie TVP 1 mogli obejrzeć ten dokument w środę o godz. 22.20. Kolejną emisję zaplanowano na 10 września o godz. 21.40 w TVP Historia.
Dokument prezentuje w większości nieznane dotąd materiały archiwalne,
nagrania i zdjęcia ukazujące życie oblężonej Warszawy we wrześniu 1939 roku.
Julien Hequembourg Bryan był amerykańskim dokumentalistą i fotografikiem,
autorem pierwszych kolorowych zdjęć Warszawy z II wojny światowej. Do
walczącej stolicy przybył ostatnim pociągiem 4 września 1939 roku. Podczas
pobytu w mieście nakręcił wiele filmów dokumentujących obronę Warszawy
podczas kampanii wrześniowej oraz bombardowanie miasta przez Luftwaffe.
Bryan jest uważany za jedynego zagranicznego dziennikarza będącego w tym
czasie w Warszawie. Przez Polskie Radio zaapelował wówczas do amerykańskiego prezydenta Franklina Roosevelta o pomoc dla warszawskich cywili, którzy znaleźli się na celu niemieckich bombowców. 21 września 1939 roku wyjechał z płonącej Warszawy do USA, zabierając ze sobą bogaty materiał dokumentujący życie ludności cywilnej w walczącym mieście. Zdjęcia Warszawy, ilustrujące artykuły jego autorstwa, znalazły się w grudniu 1939 roku na okładkach amerykańskich magazynów „Look” oraz „Life”.
– Kilka lat temu zajmowałem się osobą Juliana Kulskiego, który był prezydentem Warszawy po aresztowaniu Stefana Starzyńskiego przez całą okupację. Jego archiwum znajduje się w stanie Wirginia w USA i tam znalazłem książkę Juliena Bryana „Oblężenie”. Absolutnie mnie zafascynowała i pomyślałem, że to wspaniały materiał na film dokumentalny, miałem tylko problem, czym go zilustrować – opowiadał dziennikarzom przybyły pod pomnik Starzyńskiego reżyser filmu Eugene Starky.
Jednak, jak zaznaczył, szczęśliwym zbiegiem okoliczności kilka lat później
przeczytał w „New York Timesie” artykuł o odnowieniu archiwum Juliena Bryana.
– Wówczas skontaktowałem się z jego synem, Samuelem z prośbą o udostępnienie
tych materiałów. I w ten sposób jesteśmy w Polsce z ogromnym skarbem niemalże
w pełni nieznanych materiałów z początku II wojny zebranych w formie filmu
dokumentalnego. Oprócz wersji polskojęzycznej, planowane jest także
zrealizowanie filmu w wersji angielskiej, niemieckiej, francuskiej i
włoskiej – powiedział Starky.
Syn tytułowego korespondenta Samuel Bryan podkreślił w rozmowie z
dziennikarzami swoją radość z powodu publikacji materiałów jego ojca.
– Byłem
kilkuletnim dzieckiem, kiedy ojciec pojechał do Warszawy, jednak pamiętam,
jak potem opowiadał o tym, co tu zobaczył i uwiecznił. Cieszę się, że teraz
te materiały wróciły do miejsca, gdzie powstały – powiedział Bryan.