Tych pięć żywiołów inspirujących Izabelę Kopeć to woda i ogień, ziemia i powietrze oraz naturalnie mocny, o pięknej barwie, czysto brzmiący i zmysłowy mezzosopran. Artystka bierze swobodnie każdy dźwięk, a dzięki swemu temperamentowi i sile wyrazu jest też wiarygodna w przekazywaniu muzyką najgłębszych emocji, zwłaszcza tych związanych z miłością i radością życia. „Five” to również pięć języków, w których Kopeć, absolwentka Wydziału Wokalnego Akademii Muzycznej we Wrocławiu, śpiewa.
Świetnie się jej słucha z płyt, a jeszcze lepiej na żywo – znakomicie dysponowana nie musi się obawiać bezpośredniej konfrontacji ze słuchaczami. Lubi zresztą takie występy, bo jest do nich przygotowana – pod względem aktorskim i ruchu scenicznego. Magnetyczny, operowy mezzosopran to także niebagatelny atut w samym punkcie wyjścia.
Taki stuprocentowy profesjonalizm, pewność warsztatowa i może świadomość własnych walorów zewnętrznych dają Izabeli Kopeć swobodę podczas występu na estradzie, a stworzenie atmosfery wzajemnego oddziaływania albo inaczej – moment interakcji między nią a publicznością przychodzi szybko i nieuchronnie.
Dzięki temu jest skuteczną propagatorką muzyki i z upodobaniem miesza gatunki. W jej wydaniu gatunek lżejszy, rozrywka na tak wysokim poziomie musi sprawić, że ktoś, dla kogo istnieje tylko muzyka klasyczna odruchowo zacznie słuchać jej śpiewu i interpretacji. Na przykład operowy wokal i brzmienia clubbingowe – to jest to!
Dobrą wizytówką dla Kopeć jest „Five” – krążek z jej kompozycjami, a także adaptacjami muzyki klasycznej, balladami, tangiem, bossanovą, fado, jazzem i art-rockiem. Udział w stworzeniu płyty Izabelli Kopeć miał też inny, ceniony artysta łączący rozmaite gatunki – kompozytor i skrzypek Michał „Jelonek” Jelonek. „Five” zawiera pop-operę w rockowej aranżacji i instrumentacji smyczkowej Jelonka.
Głosowe instrumentarium oraz kreatywność umożliwiają śpiewaczce i kompozytorce ciągłe eksperymentowanie z dźwiękiem i formą. Jest duszą niespokojną i ciągle się czegoś uczy, zdobywa nowe doświadczenia w Polsce i na świecie. Ma między innymi wiedzę teoretyczną i praktyczną w dziedzinie terapeutycznych zastosowań muzyki oraz dwie nagrane płyty relaksacyjne „Między niebem i ziemią" i „Bractwo Aniołów".
Jest zapraszana do współpracy przez polskich i zagranicznych kompozytorów czy orkiestry; śpiewała np. „Stabat Mater" w Międzynarodowym Koncercie na 25-lecie Pontyfikatu Jana Pawła II. Znają Izabelę Kopeć widzowie Telewizji Polskiej – kiedy rewelacyjnie wykonała arię „Summertime" Gershwina we współczesnej aranżacji Dja Roota w TVP została zaproszona do udziału w polskim finale konkursu „Piosenka dla Europy” – „Eurovision Song Contest 2008". Kopeć i jej muzycy byli gośćmi „Pytania na śniadanie” w TVP2, niedawno pojawiła się też w TVP Info.
Wyprodukowała utwory na płyty: „Inspiracje" i „You've Got My Love"; skomponowała i nagrała muzykę m.in. do filmu „Piętnaście fotografii" Franciszka Dzidy z Piotrem Machalicą w roli głównej, nagrała wokalizy do muzyki filmowej Piotra Mikołajczaka.
Izabela Kopeć: FIVE – CD, Artmus-Ik