Strona główna » Informacje » Kultura
Portret Van Eycka w Gdańsku!

Filigranowy mężczyzna z dużą głową

Autor: Katarzyna Frankowska
  • A
  • A
  • A
20:37
05.09.2010
hit
Mamy wydarzenie na skalę światową za sprawą miniaturowego portretu Van Eycka i dwóch niewielkich portretów Memlinga. Trzy tablicowe obrazy z rumuńskiej kolekcji znalazły się na wystawie w Muzeum Narodowym w Gdańsku, placówce dumnej z posiadania w swoich zbiorach „Sądu Ostatecznego” autorstwa Memlinga.
fot.
Jan Van Eyck (1390-1441), „Mężczyzna w niebieskim chaperonie”, olej na desce, 22,5 x 16,6 cm (fot. Narodowe Muzeum Brukenthala)
Po raz pierwszy w historii polskiego muzealnictwa w jednym miejscu możemy oglądać trzy dzieła niderlandzkiego mistrza. Van Eyck, Niderlandczyk starszy od Memlinga, gości w Polsce sporadycznie. W Polsce nie ma jego obrazów.

Wystawa „Van Eyck – Memling – Breughel” prezentuje część bogatej kolekcji Brukenthal Narodowego Muzeum w Sibiu w Rumunii – mają tam m.in. „Ukrzyżowanie” Antonella da Messina.

Zgromadzony przez siedmiogrodzkiego barona Samuela von Brukenthala w II połowie XVIII wieku zbiór nigdy nie opuszczał Rumunii.

Po raz pierwszy obrazy spakowano we wrześniu ubiegłego roku. Pojechały na wystawę do Muzeum Jacquemart-André w Paryżu. Do stycznia tego roku w stolicy Francji pokazywanych było 50 obrazów mistrzów flamandzkich, od van Eycka i Memlinga po Rubensa i Jordaensa.

36 spośród nich gości teraz w Gdańsku. Ich wartość szacuje się na około 100 mln euro. Polskie Muzeum Narodowe zwróciło się do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o gwarancje rządowe dla sprowadzonych dzieł.

Atrakcją są arcydzieła Jana van Eycka, Hansa Memlinga i Pietera Breughela Młodszego.

Nie wiadomo, kim jest namalowany przez tego pierwszego Mężczyzna w niebieskim chaperonie zwany także Mężczyzną z pierścieniem. Szykowne nakrycie głowy może świadczyć o arystokratycznym pochodzeniu modela.

Elegant trzyma w dłoni pierścień. Dlatego sądzono, że mógł być złotnikiem. Pierścień jest jednak również symbolem zaślubin.
fot.
Hans Memling (1435-1494), „Portret modlącej się kobiety” olej na desce, 44,5 x 32 cm (fot. Narodowe Muzeum Brukenthala)
Czyżby obraz miał swój pendant w postaci portretu kobiecego? Do niedawna autorstwo obrazu o wymiarach 22,5 x 16,6 cm przypisywano Albrechtowi Dürerowi.

Powiązane ze sobą są dwa obrazy Memlinga. Tablice zwane Portretami fundatorów stanowiły części tryptyku. Przedstawiają mężczyznę i kobietę podczas modlitwy. Niewykluczone, że również w tym przypadku tematem były zaślubiny – damie towarzyszy piesek, symbol wierności małżeńskiej.

Kolejnym arcydziełem, które do końca roku można oglądać w Gdańsku jest Pejzaż zimowy z łyżwiarzami Pietera Breughela II. Malarz pożyczył ten temat od słynnego ojca – Pietera Breughela I (Starszego) – i malował go wielokrotnie nieznacznie zmieniając szczegóły.

Obraz zwany jest również Pejzażem z pułapką na ptaki . I ten tytuł oddaje przesłanie obrazu, bo treści, jakie malarz ukrył pod przedstawieniem beztroskich zabaw, są niewesołe. Życie jest kruche jak lód, a poczucie wolności złudne.

Poza pracami trzech mistrzów na wystawie w Gdańsku można zobaczyć dzieła całej plejady malarzy tworzących w czasach późniejszych: Denisa van Alsloota, Roelandta Savery'ego, Fransa Snydersa, Davida Teniersa II, Jana Fyta i Fransa Ykensa.
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: