hit
Mamy wydarzenie na skalę światową za sprawą miniaturowego portretu Van Eycka i dwóch niewielkich portretów Memlinga. Trzy tablicowe obrazy z rumuńskiej kolekcji znalazły się na wystawie w Muzeum Narodowym w Gdańsku, placówce dumnej z posiadania w swoich zbiorach „Sądu Ostatecznego” autorstwa Memlinga. Po raz pierwszy w historii polskiego muzealnictwa w jednym miejscu możemy oglądać trzy dzieła niderlandzkiego mistrza. Van Eyck, Niderlandczyk starszy od Memlinga, gości w Polsce sporadycznie. W Polsce nie ma jego obrazów.
Wystawa
„Van Eyck – Memling – Breughel” prezentuje część bogatej kolekcji Brukenthal
Narodowego Muzeum w Sibiu w Rumunii – mają tam m.in. „Ukrzyżowanie” Antonella da Messina.
Zgromadzony przez siedmiogrodzkiego barona Samuela von Brukenthala w II połowie XVIII wieku zbiór nigdy nie opuszczał Rumunii.
Po raz pierwszy obrazy spakowano we wrześniu ubiegłego roku. Pojechały na wystawę do Muzeum Jacquemart-André w Paryżu. Do stycznia tego roku w stolicy Francji pokazywanych było 50 obrazów mistrzów flamandzkich, od van Eycka i Memlinga po Rubensa i Jordaensa.
36 spośród nich gości teraz w Gdańsku. Ich wartość szacuje się na około 100 mln euro. Polskie Muzeum Narodowe zwróciło się do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o gwarancje rządowe dla sprowadzonych dzieł.
Atrakcją są arcydzieła Jana van Eycka, Hansa Memlinga i Pietera Breughela Młodszego.
Nie wiadomo, kim jest namalowany przez tego pierwszego
Mężczyzna w niebieskim chaperonie zwany także
Mężczyzną z pierścieniem. Szykowne nakrycie głowy może świadczyć o arystokratycznym pochodzeniu modela.
Elegant trzyma w dłoni pierścień. Dlatego sądzono, że mógł być złotnikiem. Pierścień jest jednak również symbolem zaślubin.
Czyżby obraz miał swój pendant w postaci portretu kobiecego? Do niedawna autorstwo obrazu o wymiarach 22,5 x 16,6 cm przypisywano Albrechtowi Dürerowi.
Powiązane ze sobą są dwa obrazy Memlinga. Tablice zwane
Portretami fundatorów stanowiły części tryptyku. Przedstawiają mężczyznę i kobietę podczas modlitwy. Niewykluczone, że również w tym przypadku tematem były zaślubiny – damie towarzyszy piesek, symbol wierności małżeńskiej.
Kolejnym arcydziełem, które do końca roku można oglądać w Gdańsku jest
Pejzaż zimowy z łyżwiarzami Pietera Breughela II. Malarz pożyczył ten temat od słynnego ojca – Pietera Breughela I (Starszego) – i malował go wielokrotnie nieznacznie zmieniając szczegóły.
Obraz zwany jest również
Pejzażem z pułapką na ptaki . I ten tytuł oddaje przesłanie obrazu, bo treści, jakie malarz ukrył pod przedstawieniem beztroskich zabaw, są niewesołe. Życie jest kruche jak lód, a poczucie wolności złudne.
Poza pracami trzech mistrzów na wystawie w Gdańsku można zobaczyć dzieła całej plejady malarzy tworzących w czasach późniejszych: Denisa van Alsloota, Roelandta Savery'ego, Fransa Snydersa, Davida Teniersa II, Jana Fyta i Fransa Ykensa.