Koniec wakacji, ciekawych muzycznych premier mało, jest więc okazja, aby wrócić do tego, co w letnim okresie trochę zginęło między takimi gigantami, jak Eminem czy Ozzy Osbourne. Płyta Szwedki Anny Bergendahl może nie zachwyca, taką muzykę świat już wcześniej znał, jednak nad albumem „Your Sinicerly” warto pochylić się choć jeden raz.
Debiut znanej ze szwedzkiego „Idola” piosenkarki nie należał do najgłośniejszych. Może gdyby artystka wygrała konkurs Eurowizji... Niestety, ze swoją piosenką nie weszła nawet do finału, a szkoda. Album „This is my life” to po prostu miły dla ucha pop, na szczęście daleki od bardzo dziś popularnych brzmień electro.
Płytę otwiera „Rolling dice” – piosenka pogodna, swingująca, zaśpiewana w lekko flirtującym ze słuchaczem stylu. Drugim utworem na płycie – „This Is My Life”, artystka wygrała eliminacje do konkursu Eurowizji w swoim kraju, a do finału zabrakło naprawdę niewiele. Ta zagrana przy skromnym akompaniamencie gitar ballada jest chyba najlepszym elementem płyty. Zagrana początkowo bardzo delikatnie, zmierzając do finału rozkręca się w naprawdę ciekawy utwór z charakterem.
„Barcelona Blues”, piosenka pomyślana na nutę hiszpańskiej, a moim zdaniem niestety bardziej hawajskiej ballady, może się podobać. Głęboko w to wierzę, ale sam jej nie kupuję. Za bardzo irytuje mnie hiperpoprawna, superhiszpańska wymowa słowa Barcelona, w piosence śpiewanej po angielsku. Ciekawie za to brzmi „The Army” – kolejna ballada, która z upływem czasu nabiera tempa i „pazura”.
„Yeah yeah yeah” może podnieść na duchu lekko zmartwionych odbiorców, prawdopodobnie i tylko dzięki temu, że zaśpiewana jest z towarzyszeniem chóru gospel. „My love” brzmi prawie jak swingowy klasyk z lat 40–tych, a klarnetowego grania nie powstydziłby się tutaj sam Woody Allen. Mimo to, przez lekko dziewczęcy w tej piosence wokal panny Anny, słychać, że to tylko zwykła piosenka pop. Na płycie mogą podobać się jeszcze dwie piosenki: „Beautiful” gdzie można doszukać się podobieństwa do „Reflection” Christiny Aguilery, co można potraktować jako komplement, oraz „You make me happy”, jedyny na płycie duet zaśpiewany z Brandurem Enni - piosenkarzem z Wysp Owczych.
Płyta to połączenie swingu i blues'a z muzyką pop. Prawdopodobnie nie przejdzie do historii, jednak niektóre piosenki pozwalają mieć nadzieję na poprawę w przyszłości. Album nie jest na tyle kiepski, żeby okrzyknąć go „kitem”: muzyki Anny Bergendahl naprawdę przyjemnie się słucha, ale ABBA to to nie jest...
Wykonawca: Anna Bergendahl
Tytuł: „Yours Sincerly”
Data premiery: 30-07-2010
Dystrybutor: Universal Music Polska