Słynny Brytyjczyk długo miał u nas pod górkę. Książki o jego wyczynach ukazały się nad Wisłą z poślizgiem, sięgającym 50 lat. Filmy, póki jej sił starczyło, blokowała peerelowska cenzura. Właściciel licencji na zabijanie numer 007 był wszak dzieckiem Zimnej wojny. Tępił i ośmieszał radzieckie służby, mimochodem propagując niesłuszny, hedonistyczny styl życia. Leksykon Śmiałkowskiego wypełnia więc popkulturową lukę, oprowadzając polskich czytelników po zakamarkach bondowskiego uniwersum.
Terenem łowieckim agenta Jej Królewskiej Mości nie są bowiem tylko powieści Iana Fleminga i najdłuższy serial filmowy w historii kina. Przedsięwzięcie, zapoczątkowane w 1953 roku, z biegiem czasu obrosło mniej lub bardziej poważnymi analizami, komiksami, literackimi kontynuacjami, grami komputerowymi, karcianymi i planszowymi a nawet filmami animowanymi. Nie mówiąc już o popkulturowych i obyczajowych echach "bondów", które autor zawzięcie tropi, nie stroniąc przy tym od ujawniania własnych sympatii i antypatii.
Z „Leksykonu” można dowiedzieć się o pokrętnej karierze Jamesa Bonda juniora - bratanka słynnego agenta, istnieniu powieściowej trylogii o przygodach Moneypenny - daremnie wzdychającej do agenta 007 sekretarki jego szefa oraz o tym, że Ursula Andress, gwiazda "Dr No" została na polecenie producentów zdubbingowana, a w śpiewaniu zastąpiła ją jeszcze inna pani. Osobne hasła autor poświęcił drugo-, a nawet trzecioplanowych aktorom, którzy zagrali w bondowskim serialu (zwłaszcza jeśli dodatkowo zaliczyli występ w "Gwiezdnych wojnach"). Przejrzystą strukturę książki zamącają nieco recenzje kolejnych filmów, pióra nie tylko zawodowych krytyków.
Bondowskie polonica nie prezentują się imponująco: naczelny czarny charakter cyklu Ernst Stavro Blofeld urodził się w Gdyni, a studiował w Warszawie, w "Pozdrowieniach z Rosji" jego pomagiera grał aktor-emigrant Władysław Sheybal. W późniejszych latach brytyjskiemu agentowi uprzykrzał również życie monstrualny Buźka, eks-koszykarz z Krakowa, który sponiewierany za młodu przez ubeków stracił zęby i resztę rozumu. Iza Scorupco, dziewczyna z Białegostoku, gra w "GoldenEye" Rosjankę. Jeśli dodać do tego, że w filmie "Tylko dla Twoich oczu" szef KGB podróżuje śmigłowcem, wyprodukowanym w Świdniku, to doprawdy nie mamy czym się szczycić.
"Leksykon" jest zasadniczo adresowany do tych, którzy agenta 007 znają i lubią. Czytelnikom, który żadnej książki Fleminga nie czytali, ani żadnego filmu nie widzieli (a mieliby ochotę) stanowczo jego lekturę odradzam. Autor popełnił bowiem niewiarygodną liczbę spoilerów czyli niedyskrecji dotyczących treści i zakończeń opowieści o przygodach Bonda. Książkę zamyka wspomnienie-esej o Tomaszu Beksińskim, któremu wielu Polaków, w tym i autor niniejszego tekstu, zawdzięcza pierwszy kontakt z legendą brytyjskich służb. Kongenialny przekład filmowych odzywek agenta 007, autorstwa zmarłego tragicznie radiowego prezentera, do dziś nie ma sobie równych.
Kamil Śmiałkowski, „Bond. Leksykon”, Media Pascal