Od 1 września do 31 października w całym kraju będzie przeprowadzany Powszechny Spis Rolny. Po raz pierwszy będzie on oparty o technikę elektroniczną przy wykorzystaniu różnych rejestrów. Spis będzie się odbywał etapami. Najpierw będzie można przekazać informacje drogą internetową. Po tygodniu do właścicieli gospodarstw, którzy nie skorzystali z tej możliwości, przybędą ankieterzy.
Jest to pierwszy spis rolny po wstąpieniu Polski do UE. Poprzedni odbył się w 2002 r. Dane o gospodarstwach będą zbierane bez użycia papieru. Ankiety spisowe mogą być ponadto samodzielnie wypełniane przez rolników i wysyłane przez internet – powiedział dyrektor centralnego biura spisowego Janusz Dygaszewicz.
Spis ma na celu dostarczenie różnorodnych informacji nt. gospodarstw rolnych. Dane te będą podstawą do planowania różnych działań w rolnictwie w naszym kraju. Ponadto są potrzebne Komisji Europejskiej do opracowania Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 r.
Jak powiedział prezes GUS prof. Józef Oleński, taki spis odbywa się także w innych krajach UE.
Spis rolny obejmie 1,8 mln gospodarstw rolnych o powierzchni powyżej 1 ha oraz 1,2 mln gospodarstw poniżej 1 ha. Weźmie w nim udział ok. 12 tys. rachmistrzów spisowych.
Najwyżej kilkanaście procent rolników skorzysta z formy tak zwanego samospisu internetowego, czyli przekazania informacji o swoim gospodarstwie za pomocą łączy internetowych – uważają organizatorzy rozpoczynającego się spisu.
Władysław Serafin, prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych uważa, że możliwości wzięcia udziału w samospisie internetowym są większe niż wskazywałyby na to przewidywania organizatorów Powszechnego Spisu Rolnego.
Jego zdaniem, jedna trzecia gospodarstw ma komputer, a ponadto na wsi działa ponad tysiąc tak zwanych centrów szkolenia na odległość, wyposażonych w pasma światłowodowe, dostępnych dla mieszkańców. Centra takie działają pod opieką Ochotniczych Straży Pożarnych.
Komputerów na wsi, w porównaniu z sytuacją w miastach, ciągle jest jednak za mało, aby przekazywanie informacji o gospodarstwie za pomocą internetu stało się powszechne – podkreśla wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak.
Jego zdaniem, zainteresowani mogą korzystać z komputerów w szkołach, ośrodkach doradztwa rolniczego, siedzibach organizacji rolniczych i stowarzyszeń tworzonych przez lokalne społeczności.