Wiadomość została wysłana.
Jak twierdzi Rostowski, przedstawił on prezydentowi szczegółowe założenia najważniejszych ustaw związanych z planem rozwoju i konsolidacji finansów publicznych. Minister nie kryje, że Lech Kaczyński nie będzie przeszkadzał w opracowaniu tego pakietu. – Niech prezydent da kierunkową zgodę i promesę, że tego weta nie będzie używał – powiedział Rostowski.
Minister przyznał, że w związku z planowaną reformą emerytur służb mundurowych, nowo wstępujący do służby policjanci i żołnierze będą mogli liczyć na większe pensję, ale będą też musieli dłużej pracować.
Rostowski stwierdził, że dzięki polityce finansowej rządu udało się uniknąć zapaści w stylu Grecji. – Gdybyśmy poszli tą drogą, jak proponowali prezydent i opozycja, mielibyśmy deficyt sektora publicznego o 56 mld i zbliżylibyśmy się do wariantu greckiego – powiedział Rostowski na antenie TVP Info, dodając, że nie stosował żadnych niecnych zabiegów, aby ratować finanse publiczne.
Wiceprzewodnicząca komisji finansów publicznych - Aleksandra Natalli-Świat (PiS) oraz Anita Błochowiak (SLD) zgodziły się z ministrem Rostowskim tylko w jednej kwestii – że Polsce nie grozi kryzys w greckim stylu. – Minister Rostowski, jawnie stosuje zabiegi wpychania pod dywan. Jego słynna kreatywna księgowość już obrosła w legendę – stwierdziła Natalli-Świat.
Według Błochowiak, słabością rządu jest brak gotowych reform finansów, które zapowiadała Platforma Obywatelska. – Zapowiedzi PO nie przełożyły się na projekty ustaw. A te wielkie reformy nie ziściły się – dodała Błochowiak.